Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
19 luty 2008 15:32
Świetny tekst w dobie ogołacania dróg z drzew...
1 luty 2008 09:02
Tak, ale decyzja zapadła już dawno... Zawsze jest jakieś vacatio legis.
31 styczeń 2008 16:08
Czy można w komentarzu umieścić link? Treść uchwały można znaleźć pod adresem: http://www.poznan.pl/mim/public/bm/index.html?lang=pl (Biuletyn nr 338 z 15 stycznia) Zapis sesji RM Poznania: http://bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/kalsam.html?co=sesja&id=20053
31 styczeń 2008 16:01
Formalnie to nie MPK podnosi ceny tylko Rada Miasta. Choć oczywiście MPK jest głównym lobbystom :) Ceny zostały podniesione już 20 grudnia... Treść uchwały: UCHWAŁA NR XXVIII/274/V/2007. Najgorsze jest to, że nie będzie można teraz łączyć biletów o różnych nominałach. Wcześniej kasując w tym samym momencie dwa bilety na 10 min można było jechać 30... Formalnie to nie MPK podnosi ceny tylko Rada Miasta. Choć oczywiście MPK jest głównym lobbystom :) Ceny zostały podniesione już 20 grudnia... Treść uchwały: UCHWAŁA NR XXVIII/274/V/2007. Najgorsze jest to, że nie będzie można teraz łączyć biletów o różnych nominałach. Wcześniej kasując w tym samym momencie dwa bilety na 10 min można było jechać 30 min, a łącząc bilet na 30 i 10 min - godzinę.
25 styczeń 2008 09:17
Może w beczce? Przed wymyśleniem opakowań foliowych jakoś się udawało kupić i kapustę i śledzie (może w gazecie?) Ja jak planuję zakup takich produktów na wagę zabieram pojemniki wielorazowe.
4 styczeń 2008 15:39
(+) Obiektywny artykuł, dużo pracy...
4 grudzień 2007 09:44
Lepszy efekt dała by likwidacja przycisków przy przejściach przez skrzyżowania. I tak zielone światło może się zapalić tylko gdy dla pojazdów jest czerwone, czemu więc nie palić światła zielonego tyle ile by się mogło palić? To przecież żadna oszczędność prądu, a niema nic bardziej irytującego od stania 5 minut przy 'durnym' przycisku podczas gdy... Lepszy efekt dała by likwidacja przycisków przy przejściach przez skrzyżowania. I tak zielone światło może się zapalić tylko gdy dla pojazdów jest czerwone, czemu więc nie palić światła zielonego tyle ile by się mogło palić? To przecież żadna oszczędność prądu, a niema nic bardziej irytującego od stania 5 minut przy 'durnym' przycisku podczas gdy samochody dostają już trzecie zielone. Mi się zwykle nie chce nic wciskać i patrzę tylko jakie światło mają pojazdy. A tabliczki są trochę w stylu "przejścia nie ma" - można się łatwo policjantowi wytłumaczyć "jak to niema, przecież przeszedłem?", bo to w końcu nie zakaz!
25 październik 2007 17:13
(+) Mam nadzieję, że ten tekst podniesie świadomość użytkowników :)
22 październik 2007 10:11
Świetny cykl, Oby więcej!
22 październik 2007 10:05
Bardzo ważny temat. "Drzewa nie potrafią się bronić same" - nic dodać nic ująć.
15 październik 2007 16:44
Dość niepokojący jest jednak fakt znacznego obniżenia ceny... Wcześniej zabawka kosztowała ok. 30zł... Czyżby jednak Ikea chciała się jej pozbyć?
15 październik 2007 16:35
Wszystko pięknie, tylko należy się zorientować czy ten przedmiot jest sprzedawany obecnie jako 'zabawka'... Z Twojej relacji wynika, że nie jest on wystawiony na dziale dziecięcym, ale czy ma ciągle nalepkę '18M+' ? Jeśli nie, to mimo że dobrze ze strony Ikea by było aby poinformować klientów o tym że może być ów przedmiot niebezpieczny, ale tak naprawdę... Wszystko pięknie, tylko należy się zorientować czy ten przedmiot jest sprzedawany obecnie jako 'zabawka'... Z Twojej relacji wynika, że nie jest on wystawiony na dziale dziecięcym, ale czy ma ciągle nalepkę '18M+' ? Jeśli nie, to mimo że dobrze ze strony Ikea by było aby poinformować klientów o tym że może być ów przedmiot niebezpieczny, ale tak naprawdę Ikea ma w swoim asortymencie mnóstwo przedmiotów niebezpiecznych dla dzieci. Nie wspominając o nożach to zwykłe krzesło też nie jest odpowiednie dla dzieci. Jedynie rozsądek rodziców tu może pomóc. Tak na marginesie, moja córka ma 25 mies. i po Twoim artykule postanowiłem się baczniej przyjrzeć tej 'zabawce'. Moja córka od 2 miesięcy radzi sobie świetnie i nie miała ani jednego wypadku... Za to jak miała 1,5 roku poważnie się skaleczyła bębenkiem od 6-ciu miesięcy... Bardzo trudno czasami określić przydatność zabawki dla konkretnego wieku, zawsze niezbędni są odpowiedzialni rodzice!
Panel autorski