Pani Klaro, trudno o analizę w paru zdaniach. W tej calej historii odźwierciedla się wieczny problem - Neapol i reszta część Włoch. To bajeczne państwo, pomimo wysiłków Garibaldiego, pozostaje nadal podzielone. Od Neapolu w dół istnieje inny świat ( ten, w którym pomimo wszystko ja jestem zakochana). Mediolańczyk nie znosi neapolitańczyka i odwrotnie....
Pani Klaro, trudno o analizę w paru zdaniach. W tej calej historii odźwierciedla się wieczny problem - Neapol i reszta część Włoch. To bajeczne państwo, pomimo wysiłków Garibaldiego, pozostaje nadal podzielone. Od Neapolu w dół istnieje inny świat ( ten, w którym pomimo wszystko ja jestem zakochana). Mediolańczyk nie znosi neapolitańczyka i odwrotnie. Pólnocne Włochy są europejskim państwem, te północne uważane są za tak zwany „trzeci świat”. Wielką winę daje się mafii. Południowe Włochy nie rozwinęły się a i rząd też za wiele dla nich nie zrobił. Istnieje tu największe bezrobocie, ludzie nia mają stałej pracy, młodzież nie ma przyszlości. W momencie, kiedy dochodzi do krytycznych sytuacji neapolitańczycy krzyczą z całych sił, by zwrócić uwagę na ich codzienne problemy. W tej całej „śmietnikowej historii” tak do końca nie chodzi o śmieci, ale o ich jakość życia. Ale i pomimo tego, jak zauważyliście neapolitańczycy umieją się też śmiać z ich problemów. Ja nie widze mediolańczyka, który sprzedaje na ulicy czy w internecie „świeże śmieci”.....