w saszetkach jak najbardziej, ale dla mnie to tylko taki dodatek, jak chce sobie na szybko zrobić. Jednak prawdziwie parzona to co innego, no a radykalni yerbamatowcy powiedzą, że to profanacja. U mnie w Lublinie też można się yerby napić i kupić, ale prawda jest taka, że nie wiadomo jakie jest pochodzenie tej yerby. Podobno często jest wymieszana, ze...
w saszetkach jak najbardziej, ale dla mnie to tylko taki dodatek, jak chce sobie na szybko zrobić. Jednak prawdziwie parzona to co innego, no a radykalni yerbamatowcy powiedzą, że to profanacja. U mnie w Lublinie też można się yerby napić i kupić, ale prawda jest taka, że nie wiadomo jakie jest pochodzenie tej yerby. Podobno często jest wymieszana, ze zwykłą herbatą. takie też opinie znalazłem na forum, dlatego nawet nie chodziłem po mieście tylko od razu komputer i poszukiwania dobrego sklepu internetowego