Jww, jako człowiek z branży (swoją drogą nie zakładaj, proszę, że parę fachowych pojęć zanudziłoby Forumowiczów) wiesz, że dzieło artystyczne to dyskurs pomiędzy intencją Twórcy a osobistym doświadczeniem Odbiorcy, to wypadkowa, gra doświadczeń Obojga i oczekiwań.
Ty odebrałeś Exhibit No.1 jako niosący idee bardzo humanitarne, czyli obronę naszych...
Jww, jako człowiek z branży (swoją drogą nie zakładaj, proszę, że parę fachowych pojęć zanudziłoby Forumowiczów) wiesz, że dzieło artystyczne to dyskurs pomiędzy intencją Twórcy a osobistym doświadczeniem Odbiorcy, to wypadkowa, gra doświadczeń Obojga i oczekiwań.
Ty odebrałeś Exhibit No.1 jako niosący idee bardzo humanitarne, czyli obronę naszych Braci Najsłabszych, nie tylko ssaków, ale i krewetek. Pomysł na wystawienie Szynki bardzo mi się podoba, wróćmy jednakże do początku, czyli idei Twórcy. Najlepiej oddajmy głos jemu samemu:
“The important thing for me was the hypocrisy of people: an animal thus becomes the focus of attention when you put in a place where white people go to see art but not when they are on the street dying of hunger. The same happened to Natividad Canda, people were sensitized with him until the dog ate him,” he said.
Zadumałam się głęboko nad tym fragmentem. Cholera, autor nie lubi Białych Ludzi…Wiesz, jak dla mnie to wystarczy. Mamy do czynienia z prymitywną czarno-białą osobowością. Wygląda na to, że jego Przekaz ma ok. metra wysokości, to Ty dodałeś temu pozostałe dziesięć.
Życie jest poza wszelką manipulacją. Tej granicy nie warto przekraczać.
Chyba że robi się to tak, jak Chris Burden np. w performance „Shoot”.