Artykuł ma niestety kilka dosyć naiwnych błędów:
1. Porównywanie Estonii ze Szwecją jest nieporozumieniem nie tylko z powodu różnej wielkości krajów i innego profilu gospodarek ale przykłąd jest po prostu nie trafiony. Wzrost to nie wszystko, roczna inflacja w listopadzie osiągneła poziom 9,1 proc, Bank Centralny zweryfikował przewidywaną inflację za...
Artykuł ma niestety kilka dosyć naiwnych błędów:
1. Porównywanie Estonii ze Szwecją jest nieporozumieniem nie tylko z powodu różnej wielkości krajów i innego profilu gospodarek ale przykłąd jest po prostu nie trafiony. Wzrost to nie wszystko, roczna inflacja w listopadzie osiągneła poziom 9,1 proc, Bank Centralny zweryfikował przewidywaną inflację za cały 2007 rok na 7,3 proc. Wzrost gospodarczy spadnie o jakieś 3 proc. Malutka gospodarka jest przegrzana.
2. W Szwecji oficjalne bezrobocie w pażdzierniku wyniosło 5,7 proc, mocno nieświeży i powierzchowny artykuł z Guardiana nic nie wspomina o modnej na Zachodzie telepracy i 20 proc ukrytego bezrobocia wygląda na mocno naciągane szacunki. Inne dane statystyczne: wzrost 2,5 proc, inflacja 2,7%.
3. Myslenie kategoriami: mało przedsiębiorczości, to mniej podatków i poprzestawanie tylko na tej konstatacji jest delikatnie mówiąc mało nowoczesne. W dzisiejszym świecie największe zyski osiągają firmy oparte na wiedzy, a w tą Szwedzi inwestują ile mogą. Nie przypadkiem sukces gospodarczy tego państwa to pochodna takich inwestycji, a nie niskie podatki.
4. Przykład z USA nie jest rzetelny: nie podano żadnych danych statystycznych ani okresu dla tego porównania i pominięto różnicę w skali obu gospodarek. Coraz więcej fabryk jest tam likwidowanych i przenoszonych np. do Meksyku, z powodu kosztów pracy. Zresztą w USA nie jest tak różowo: mamy kryzys na rynku hipotecznym, przez co Bank Federalny i Bank Centralny UE musiał niedawno wyłożyć sporo kasy, by zapobiec załamaniu rynku. Poziom i komfort życia przeciętnych obywateli (nie statystycznych) w Stanach jest nieporywnalnie niższy niż w Szwecji. Wielu Amerykanów nie stać na ubezpieczenie zdrowotne. Głośny jest przypadek pracowników Wal-Martu, którzy muszą korzystać z opieki społecznej. USA już nie jest Ziemią Obiecaną.
5. Kuriozalne jest twierdzenie, że New Labour stworzona przez Blaira wprowadziła system socjalny. 'Trzecia droga' Partii Pracy jest liberlana w gospodarce, system opieki społecznej okazał się za to zaworem bezpieczeństwa dla niepokojów społecznych i dlatego labourzyści rządzą tak długo na Wyspach. Z odkrywczym stwierdzeniem, że jakoby już dzisiaj labourzyści idą w stronę konsrwatystów, autor artykułu spóźnił się dobre kilkanaście lat. Nie można chyba napisać większego banału o polityce na Wyspach.
6. Bardzo bym prosił o podanie źródła informacji o 'zasiłku chorobowym do emerytury'.
7. W Szwecji, od 1932 roku, tylko przez 9 lat nie rządzili socjaliści. Jesli te kilka lat ma być ilustracją dla cudownego wpływu konserwatystów na krajową gospodarkę ('PKB tego kraju, najszybciej rosło, gdy u władzy nie znajdowali się socjaldemokraci'), to naprawdę ręce opadają.
8. Chwilę później czytamy, że rządy socjalistów spowodował spadek innowacyjności !! Jakim cudem inwestycje w nowoczesne technologie i naukę może powodować spadek innowacyjności? Własnie na innowacyjności opiera się sukces Szwecji.
W Szwecji nie jest tak wspaniale i niektore tezy tekstu są słuszne ale kompletnie zawodzi jego wykonanie. Artykuł okazuje się luźną zbitką kalek i przekłamań. Argumenty za bardziej liberalną gospdarką są po prostu naiwne i nijak mają się do prac nowoczesnych, liberalnych ekonomistów. Niestety w Polsce się ich nie czyta.
I za co te plusy?
serdecznie pozdrawiam i liczę na kontrę
Paweł