przyznaje, nie wiem kim jest kobieta, która sfotografowałam, ale dzięki, teraz już będę wiedzieć.
obserwacji na pochodzie miłam kilka - zwyciężyła ta , ze bylo tanecznie i kolorowo, to chcialam pokazać i zgaduje że mi się udało. Tak jak koleżanka napisała, podoba jej się na zdjęciach kolor i energia.
co do zasady lubię parady, bo traktuje to jako...
przyznaje, nie wiem kim jest kobieta, która sfotografowałam, ale dzięki, teraz już będę wiedzieć.
obserwacji na pochodzie miłam kilka - zwyciężyła ta , ze bylo tanecznie i kolorowo, to chcialam pokazać i zgaduje że mi się udało. Tak jak koleżanka napisała, podoba jej się na zdjęciach kolor i energia.
co do zasady lubię parady, bo traktuje to jako spacer warszawiaków po ulicach miasta - zawsze to lepiej niż siedzieć w domu przed telewizorem - zawsze wolę je pokazać jako zjawisko pozytywne, bo mój stosunek do nich jest pozytywny.
odpowiadająć na pytanie czy to propaganda czy dziennikarstwo. powiem tak, uczono mnie, żeby robiąc zdjęcia wybrać sobie to co chce sie pokazać i to próbować pokazać i tak robie.
po drugie, dziennikarstwo prawie zawsze jest pewnego rodzaju propagandą. trudno tego uniknąć. Wiem, bo codzinennie musze napisać co sie dzieje w gospodarce w sposób obiektywny i jest to trudne, bo trzeba unikać słów wartościujących, nawet takich jak już, jeszcze, tylko.
wydaje mi się ze jezeli juz cos bylo tutaj propaganda to tylko sama parada.