rzeczywiście lekki paradoks, że nie wolno sprzedawać petów osobom poniżej 18 roku życia, ale spokojnie można młodych truć w miejscach dostępnych poniżej 18-stki.
do co wolności - uważam, ze palacze ograniczają moja wolność, zwłaszcza, jak nie moge dostac sie do biurowca, bo przed nim 30 osób utworzyło strefę skażoną. przy okazji pa;acze ograniczają...
rzeczywiście lekki paradoks, że nie wolno sprzedawać petów osobom poniżej 18 roku życia, ale spokojnie można młodych truć w miejscach dostępnych poniżej 18-stki.
do co wolności - uważam, ze palacze ograniczają moja wolność, zwłaszcza, jak nie moge dostac sie do biurowca, bo przed nim 30 osób utworzyło strefę skażoną. przy okazji pa;acze ograniczają równiez moje prawo do tego, zeby ładnie pachniec, bo wystarczy, ze się przejdzie przez taką zasłonę dymną i juz człowiek smierdzi - dalej oczywiscie przekłada sie to na ekonomie - częsciej trzeba robic pranie, w zwiazku z tym wiecej placi sie za wode i wydaje na proszki do prania co równoczesnie zwieksza zatrucie naszego środowiska.
papierosy i praca - ile znacie osób, ktore zaczeły palić w pracy, po to żeby nie czuc sie wyalienowane - ja przynajmniej 10, co wiecej sama straciłam prace, bo według mojego pracodawcy, nie uczestniczyłam w zyciu społecznym firmy - tn, nie stałam na tarasie i nie paliłam z cała resztą pracowników.
jeżeli chodzi o restauracje, kawiarnie, kluby - juz od dawna nie chodzę, tak jak powiedziałam, nie lubie śmierdzeć
a i oczywiście ostatnie, niech mi ktos wytłumaczy, dlaczego mam placić za leczenie chorob wywolanych paleniem.
co do parlamentarzystów - to i tak, że 5-10 lat bedziemy mieć już pełen totalitaryzm w PL, choć z drugiej strony, to nie tylko dążenie PL, ale również innych krajów rozwinietych czy rozwijających się.