Rozumiem Łukaszu, że jest to temat szczególnie Ci bliski i nie jesteś zadowolony z obecnej sytuacji. Ale chyba nie musisz wypominać mi, że nie znam tematu. Nie muszę wnikać, nie muszę się znać na tym. Przekazałam Ci to, co zostało powiedziane. Masz prawo ustosunkować się do tego. Może napisać oddzielny tekst na ten temat. Doprawdy nie rozumiem, co ma do...
Rozumiem Łukaszu, że jest to temat szczególnie Ci bliski i nie jesteś zadowolony z obecnej sytuacji. Ale chyba nie musisz wypominać mi, że nie znam tematu. Nie muszę wnikać, nie muszę się znać na tym. Przekazałam Ci to, co zostało powiedziane. Masz prawo ustosunkować się do tego. Może napisać oddzielny tekst na ten temat. Doprawdy nie rozumiem, co ma do tego kwestia mojej znajomości tego sportu i problemu. Tekst ma charakter informacyjny, nie wypowiadam się w nim na temat słuszności pewnych decyzji, nie pretenduję do roli eksperta i znawcy, a jedynie przekazuję to,co usłyszałam. To tak gwoli wyjaśnień, bo czytając Twoje wcześniejsze słowa odniosłam wrażanie, że masz do mnie pretensje. Wiem, widzę co napisałeś:"Nie ujmując Ci nic w ten sposób". Nie mniej jednak zrobiło mi się niemiło po przeczytaniu takich stwierdzeń: Soryy, ale nie chce mi sie do końca tego czytać... Wiesz, poświęcałam swój czas na to, żeby tego słuchać, a później spisywać.
Napisz tekst na ten temat. Sama chętnie dowiem się, jak można rozwiązać problem agresywnych kibiców. Poważnie ;P :)