"Więc zgodnie z prawdą mówię, że skończyłem polonistykę, przeczytałem dużo książek, spędziłem wiele godzin w czytelni, pięć lat, w związku z czym zasługuję na dobrze płatną pracę i wysokie stanowisko."
Tak,brawo.Za siedzenie w bibliotekach i czytanie faktycznie należy Ci się dobra praca. Czy ty nie rozumiesz specyfiki zawodu dziennikarza ? Tu nie...
"Więc zgodnie z prawdą mówię, że skończyłem polonistykę, przeczytałem dużo książek, spędziłem wiele godzin w czytelni, pięć lat, w związku z czym zasługuję na dobrze płatną pracę i wysokie stanowisko."
Tak,brawo.Za siedzenie w bibliotekach i czytanie faktycznie należy Ci się dobra praca. Czy ty nie rozumiesz specyfiki zawodu dziennikarza ? Tu nie chodzi o to, żeby wiedzieć kim był Gadamer albo Derrida i wyuczyć się podręcznika teorii literatury. Takie umiejętności mogą Ci się przydać w pracy wykładowcy akademickiego. Praca dziennikarza nie polega na umiejętności siedzenia z nosem w książce, a raczej na działaniu, aktywności. I właśnie dlatego tak istotne jest doświadczenie.
A to,co napisałeś, jest bardzo typowe dla studentów polonistyki. Kończą te studia i wydaje im się,że są sto razy mądrzejsi od innych, bo poczytali sobie Bachtina. A durne społeczeństwo nie docenia tych wspaniałych klejnotów... Jest wielu absolwentó polonistyki, którzy skończyli studia i znaleźli możliwość ciekawej pracy. Tylko że byli aktywni i starali się sami brać coś od życia a nie pasywnie czekać,aż ktoś ich doceni.