nol napisał: "Ateizm odrzuca Boga przez brak wiary a nie fakty naukowe czyli to kwestia wiary tak samo jak u wierzących".
I to jest kwintesencja ateizmu, tzw. racjonalizmu itd. Ateizm to wiara w to, że Boga nie ma.
Bóg ludziom nie pozostawił możliwości ruchu - możemy albo wierzyć, że Bóg jest albo WIERZYĆ, że Boga nie ma. Ateiści to ci, którzy wierzą,...
nol napisał: "Ateizm odrzuca Boga przez brak wiary a nie fakty naukowe czyli to kwestia wiary tak samo jak u wierzących".
I to jest kwintesencja ateizmu, tzw. racjonalizmu itd. Ateizm to wiara w to, że Boga nie ma.
Bóg ludziom nie pozostawił możliwości ruchu - możemy albo wierzyć, że Bóg jest albo WIERZYĆ, że Boga nie ma. Ateiści to ci, którzy wierzą, że Boga nie ma.
Uważam, że najgłębiej wierzącymi ludźmi są właśnie ateiści. Bowiem świat pełen jest znaków zostawionych przez Boga. Znaków niewytłumaczalnych w żaden sposób przez współczesną naukę. Informacje o nich można znaleźć - w obecnym świecie informacje są dostępne dla każdego, kto chce je znaleźć. Jaką trzeba mieć głęboką wiarę w cuda, czary itp, żeby tłumaczyć sobie, że znaki te są dziełem przypadku, działania przyrody, bądź stworzył je człowiek.
Twierdzę również, że wiara ateisty jest najczystsza, tzn całkowicie irracjonalna, niepodparta żadnymi wywodami naukowymi, twierdzeniami, faktami, znanymi człowiekowi prawami matematyki, fizyki, chemii, statystyki itp. Ateiści po prostu wierzą, że Boga nie ma i już!
Wiara ateisty bardzo kontrastuje z wiarą chrześcijanina, który bazuje na przekazach ST i NT, znakach pozostawionych przez Boga ludziom, znakach pozostawionych przez Chrystusa, Matkę Boską, Świętych. Znaki te powstają do dziś dnia. Nauki matematyczne, fizyczne, historyczne, archeologia dokonując odkryć konsekwentnie potwierdzają kolejne fragmenty Pisma Świętego - tak, tak - dziś większość i coraz więcej fragmentów PŚ jest potwierdzonych historycznie i naukowo. I tworzą jednolity, konsekwentny obraz mówiący jednoznacznie - BÓG JEST.
Dziś znając treść ST i NT podparte wiedzą naukową i historyczną, znaki, przekazy Świętych, jako człowiek racjonalny często się zastanawiam - czy ja jeszcze wierzę, czy już wiem, wiem na pewno? I zawsze wtedy odpowiadam sobie:
Wiara chrześcijanina jest w pełni racjonalna, a twierdzenie "Wiem na pewno - BÓG JEST" jest prawdziwe. Ale wiem również, że Bóg jest wszechwładny, a ja - człowiek - jako marny pył, nie pojmuję Go - nie jestem w stanie wyobrazić sobie Jego wszechmocy, wiedzy i wielkości, więc w to wszystko czego nie pojmuję wierzę, bo o tym mówił ludziom Bóg i Chrystus - Syn Boży. Dlatego Wiem i Wierzę.
Z tych samych powodów twierdzenie BioZ
"Gdyż Bóg(ten "nasz") jest z założenia niepoznawalny, nigdy więc nie udowodnimy Jego istnienia." jest całkowicie nieprawdziwe. Bóg odsłonił przed człowiekiem wszystkie te aspekty swej Osoby, które człowiek zdolny jest poznać. My - ludzie znamy Boga. Wiemy co jest dla Niego ważne, a co nie. Wiemy czym jest według Niego dobro i czym jest zło. Bóg pokazał nam - ludziom naszą przyszłość.
Wróćmy zatem do WIARY ATEISTÓW. Dla przykładu wezmę na "warsztat" często przywoływaną tutaj teorię"Big Bangu", Wielkiego Wybuchu, Początku itp nazwy - AgnieszkaW, ef, grzesie2k (nie wnikam czy jesteście ateistami czy nie, ale tak zrozumiałem wasze wpisy). Zaznaczę na wstępie, że twierdzenie o "Big Bangu" jakoby potwierdzał brak Boga uważam za logiczny nonsens.
Nauka obecna przychyla się do teorii Wielkiego Wybuchu i coraz więcej odkryć potwierdza tę teorię. Według tej teorii wszechświat "nie istniał zawsze" tylko powstał !!! Z NICZEGO !!! w konkretnym momencie - 13,7 MLD LAT TEMU. Żaden naukowiec w tej chwili na ziemi nie jest w stanie wysunąć jakiejkolwiek teorii na temat DLACZEGO NASTĄPIŁ BB - Co (lub Kto) było impulsem do BB. Są tylko teorie na temat mechanizmów zachodzących podczas BB. Ponieważ - jak twierdzi współczesna nauka - nie ma możliwości by powstało coś z niczego, tym bardziej samoistnie, automatycznie ta sama nauka twierdzi, że musiało być Coś co spowodowało BB. I tu ateiści, ze swoją naiwną i głęboką wiarą w cuda twierdzą: "Słuchajcie ludzie, nie wiemy co spowodowało BB, ale WIEMY?!?!?! NA PEWNO?!?!?!, że nie był to Pan Bóg, bo WIEMY?!?!?!, że Boga nie ma ... ble, ble, ble, bla, bla, bla...". No jak nie Bóg, to co spowodowało BB - może kosmici? I tu problem - kosmici również nie istnieli przed BB. Przed BB nie istniało NIC! Ale jednak Coś istniało i to Coś miało gigantyczną moc sprawczą, bo spowodowało największe wydarzenie w historii wszechświata - czyli powstanie wszechświata. No takie są - w świetle obecnych, jak najbardziej racjonalnych ustaleń naukowych - FAKTY. Pozostaje jedynie problemem jak nazwiemy to Coś.
Ludzie racjonalni nazwali to Coś Bogiem!
Ateiści WIERZĄ, że NIE MA tego Czegoś!
Czyż wiara ateistów - wyrażona wielokrotnie na tym forum - nie jest całkowicie irracjonalna i jako taka jest wiarą absolutnie doskonałą i czystą? Ateiści są najbardziej, najgłębiej wierzącymi ludźmi na ziemi, choć dla mnie - racjonalisty - z tego właśnie powodu są dziwakami.
PS.
Podbnie wyglądają inne sztandarowe teorie ateistyczne jak teoria powstania życia na ziemi, teoria Darwina (choś żadna z nich nie wyklucza istnienia Boga) itd.