Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
16 listopad 2008 09:29
Drag queens - pisze się przez "a". Użyta przez Ciebie nazwa "drug queens" w nieuzasadniony sposób sugeruje jakieś związki z narkotykami.
7 listopad 2008 17:24
I wystarczy tej żenady.
3 listopad 2008 10:08
Ładne klimatyczne zdjęcia... Przypomniały mi to piękne miasto (i degustacje porto po drugiej stronie rzeki). Plus :-)
30 październik 2008 13:16
Osochodzi?... Bo nie kumam...
29 październik 2008 21:58
To było już roztrząsane. Po pierwsze żołnierze byli po cywilnemu. Po drugie nie zostali zatrzymani w czasie pełnienia służby tylko w czasie wolnym. W takim przypadku podlegają zatrzymaniu przez policję bo popełnili zwyczajne wykroczenie albo przestępstwo kryminalne. Nasza durna policja się wystraszyła albo na wszelki wypadek zepchnęła sprawe na... To było już roztrząsane. Po pierwsze żołnierze byli po cywilnemu. Po drugie nie zostali zatrzymani w czasie pełnienia służby tylko w czasie wolnym. W takim przypadku podlegają zatrzymaniu przez policję bo popełnili zwyczajne wykroczenie albo przestępstwo kryminalne. Nasza durna policja się wystraszyła albo na wszelki wypadek zepchnęła sprawe na żandarmerię. Powinna za to beknąć.
29 październik 2008 16:17
[+] zgrabne fotki, miło się ogląda, a jakby tak jeszcze usiąść w jakimś kafenionie i popatrzeć na żywo... ;-)
27 październik 2008 15:46
A wsadzę kij w mrowisko... ;-) A wy jak jesteście w pracy to sobie wybieracie klientów czy szefów? Czy robicie prawie wszystko żeby zarobić jak najwięcej kasy? Ivan też jest zawodowym piosenkarzem i wszystko mu jedno jakie piosenki śpiewa (no, w pewnych granicach oczywiście), robi to aby zarobić na życie. Skoro są tacy, którzy chcą kupować jego płyty,... A wsadzę kij w mrowisko... ;-) A wy jak jesteście w pracy to sobie wybieracie klientów czy szefów? Czy robicie prawie wszystko żeby zarobić jak najwięcej kasy? Ivan też jest zawodowym piosenkarzem i wszystko mu jedno jakie piosenki śpiewa (no, w pewnych granicach oczywiście), robi to aby zarobić na życie. Skoro są tacy, którzy chcą kupować jego płyty, oglądać w tivi jak tańczy czy przychodzić na jego koncerty - to znaczy, że jest zapotrzebowanie, rynek. Znienawidzony tygodnik NIE też ktoś kupuje i regularnie za niego płaci. Zresztą nie on pierwszy i pewnie nie ostatni nawrócił się nagle na mjuzykę "katopolo". A kogo to ja już nie oglądałem wyśpiewującego piosenki country w Mrągowie (dla telewizji oczywiście...): Edyta Geppert, Emilian Kamiński, Michał Wiśniewski... "Wszyscy artyści to prostytutki" - śpiewa od dawna przecież Kazik ;-) Zarechoczę sobie z Jadwigą (życzę zdrowia!!!)...
26 październik 2008 10:36
Interesujące zbliżenia. Jakim obiektywem były robione te fotki?
26 październik 2008 10:34
... no ale przecież trzeba być pierwszym... Pośpiech zwykle nie idzie w parze z jakością. Czasem rzeczywiście można przemycić jedno przypadkowe, rozmazane zdjęcie ale na dłuższą metę taka praktyka obnaża tylko umiejętności autora. Przypominam, że nawet przy marnej przysłonie i długim czasie ekspozycji można wprawić aparat w ruch dzięki czemu uzyska się... ... no ale przecież trzeba być pierwszym... Pośpiech zwykle nie idzie w parze z jakością. Czasem rzeczywiście można przemycić jedno przypadkowe, rozmazane zdjęcie ale na dłuższą metę taka praktyka obnaża tylko umiejętności autora. Przypominam, że nawet przy marnej przysłonie i długim czasie ekspozycji można wprawić aparat w ruch dzięki czemu uzyska się ostry pierwszy plan i świadomie rozmazane tło... Nie daję minusa, ale zachęcam autora do dokształcania się i bardziej samokrytycznej selekcji zdjęć.
24 październik 2008 22:42
No i słusznie, że poruszenia nie było, bo słuchacze mają swój rozum i nie muszą bałwochwalczo zachwycać się wszystkim co im podsuwają media. Nie pomoże malowanie się na pstrokate kolory ani prowokacyjne zachowanie, jeśli do przekazania ma się niezbyt wiele a teksty zajeżdżają grafomaństwem. Ale przyznać trzeba, że oprawione to wszystko jest... No i słusznie, że poruszenia nie było, bo słuchacze mają swój rozum i nie muszą bałwochwalczo zachwycać się wszystkim co im podsuwają media. Nie pomoże malowanie się na pstrokate kolory ani prowokacyjne zachowanie, jeśli do przekazania ma się niezbyt wiele a teksty zajeżdżają grafomaństwem. Ale przyznać trzeba, że oprawione to wszystko jest profesjonalnie, ktoś zainwestował... Jak to mówią "śpiewać każdy może" i niech tak zostanie. Maria Awaria albo się obroni albo utonie a z nią zainwestowane pieniądze.
19 październik 2008 21:52
Szkooooooda gaaaaadać.... ;-)
19 październik 2008 21:04
Warto czasem uchwycić piękno chwili, bo jutro może już być zupełnie inaczej, co nie znaczy, że mniej ładnie. Ot, jeszcze jedna jesienna impresja, nic szczególnego. Ale dzięki za dobre słowo :-)
19 październik 2008 15:08
Świetnie opowiedziane, w odpowiednich miejscach, w odpowiednim czasie...
18 październik 2008 13:16
Fotki spoko :-)
18 październik 2008 10:35
Te same treści powtarzane są po to, aby wywołać wrażenie, że materiał jest długi, ważny i dobrze udokumentowany i aby wepchnąć go na pierwszą stronę. Na stronie trzeciej powtarza sie wszystko od początku i rozwadnia jeszcze bardziej. Tak na margisesie: czy tak doświadczona dziennikarka nie powinna mieć włączonego magnetofonu non-stop? Chyba to nie jest... Te same treści powtarzane są po to, aby wywołać wrażenie, że materiał jest długi, ważny i dobrze udokumentowany i aby wepchnąć go na pierwszą stronę. Na stronie trzeciej powtarza sie wszystko od początku i rozwadnia jeszcze bardziej. Tak na margisesie: czy tak doświadczona dziennikarka nie powinna mieć włączonego magnetofonu non-stop? Chyba to nie jest żaden problem przy dzisiejszym poziomie techniki?
12 październik 2008 10:23
No tragedia... I co my teraz zrobimy?...
9 październik 2008 15:55
Smutne... Ale zapewne prawdziwe.
8 październik 2008 16:08
Co oznacza "bez względu w jakiej formie"? Nie zgadzam sie z taką opinią, dlatego, że zamieszczanie źle napisanych artykułów albo złych zdjęć może jednak zniechęcić wiele osób do samej idei. Poza tym pamiętajmy, że wszyscy wciąż się uczymy, staramy się doskonalić swój warsztat, więc jeśli "towarzystwo wzajemnej adoracji" będzie tylko nawzajem sobie kadziło... Co oznacza "bez względu w jakiej formie"? Nie zgadzam sie z taką opinią, dlatego, że zamieszczanie źle napisanych artykułów albo złych zdjęć może jednak zniechęcić wiele osób do samej idei. Poza tym pamiętajmy, że wszyscy wciąż się uczymy, staramy się doskonalić swój warsztat, więc jeśli "towarzystwo wzajemnej adoracji" będzie tylko nawzajem sobie kadziło i pisało wyłącznie dobre recenzje albo nie pisało żadnych w przypadku stwierdzenia niedociągnięć, to możemy od razu postawić krzyżyk na jakości materiałów zamieszczanych na tym portalu. Starałem się napisać co sądzę o jakości zamieszczonych zdjęć w sposób oględny i kulturalny. Wolelibyście, żeby od razu łupnąć minusa? Pozdrawiam wszystkich i życzę Autorowi bardziej udanych materiałów (zresztą zamieszczał takie już wcześniej).
8 październik 2008 08:35
No tak... Oczywiście "z pogardą dla kościoła"... Kościół powinien bardziej otwierać się na zwykłych ludzi i usiłuje zapewne to robić, może chwilami dość nieudolnie. Musi przejść przez etap prób i błędów w którym znajdą się wino "Monsignore", piwo, własne sieci komórkowe czy hurtownie handlowe i hipermarkety. Mnie najbardziej przeszkadza skłonność do... No tak... Oczywiście "z pogardą dla kościoła"... Kościół powinien bardziej otwierać się na zwykłych ludzi i usiłuje zapewne to robić, może chwilami dość nieudolnie. Musi przejść przez etap prób i błędów w którym znajdą się wino "Monsignore", piwo, własne sieci komórkowe czy hurtownie handlowe i hipermarkety. Mnie najbardziej przeszkadza skłonność do luksusu, obłuda, zakłamanie, tuszowanie przestępstw. Jednak wciąż wierzę, że wierni będą potrafili właściwie ocenić swój kościół. Nieustające pozdrowienia dla Walczącej Jadwigi; żebym ja miał tyle energii i chęci do życia kiedy będę na emeryturze... :-)
8 październik 2008 08:14
Z całą życzliwością dla Autora, ale za taką jakość i kompozycję zdjęć nie mogę przyznać plusa... Oczywiście zdaję sobie sprawę, że warunki oświetleniowe nie były korzystne ale nie o to w tym przypadku najbardziej chodzi. Czasami lepiej napisać krótką treściwą relację niż wrzucać galerię niezbyt udanych zdjęć. Życzę powodzenia :-)
Panel autorski