"A co zrobisz Agnieszko, jak zobaczysz swój news na Wirtualnej Polsce, w całości skopiowany, gdzie tylko przy dacie pojawi sie info o źródle: Wiadomosci24.pl, bez Twojego nazwiska?
WP za Twój tekst raczej nie zapłaci, a na nim zarobi. Będzie to ok?"
No cóż, to już perfidny zwrot w stronę moich osobistych emocji. ;) Ale fakt, odebrałabym...
"A co zrobisz Agnieszko, jak zobaczysz swój news na Wirtualnej Polsce, w całości skopiowany, gdzie tylko przy dacie pojawi sie info o źródle: Wiadomosci24.pl, bez Twojego nazwiska?
WP za Twój tekst raczej nie zapłaci, a na nim zarobi. Będzie to ok?"
No cóż, to już perfidny zwrot w stronę moich osobistych emocji. ;) Ale fakt, odebrałabym to jako kradzież. Bo dziennikarze obywatelscy Wiadomości24.pl nie należą formalnie do redakcji i występują w swoim imieniu, sygnując teksty własnym nazwiskiem. Reprezentują samych siebie. A więc faktycznie moje słowa "nie pochwalam i nie krytykuję" nie są trafione...Dlatego jeśli już, to modyfikacja tekstów (skracanie) i podawanie źródła.
Jednak to i tak dziennikarskie półśrodki, a nawet rodzaj skarlałego dziennikarstwa. To prawdziwe jest daleko poza 'kopiuj/wklej i podaj źródło.'