Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
24 lipiec 2008 00:43
Nie wiem jacy elektrycy tak twierdzą i nie mam pojęcia na jakiej zasadzie miałby działać ten łuk (?). Z mojej wiedzy fizycznej wynika (a mam ja chyba niezla, poparta studiami na politechnice) ze to niemozliwe. Takze doswiadczenia przeprowadzone w tym wspomnianym wczesniej programie popularnonaukowym sa dosc przekonywujace. The Daily mail to brytyjski... Nie wiem jacy elektrycy tak twierdzą i nie mam pojęcia na jakiej zasadzie miałby działać ten łuk (?). Z mojej wiedzy fizycznej wynika (a mam ja chyba niezla, poparta studiami na politechnice) ze to niemozliwe. Takze doswiadczenia przeprowadzone w tym wspomnianym wczesniej programie popularnonaukowym sa dosc przekonywujace. The Daily mail to brytyjski brukowiec, wiec raczej ich "sprawdzenie" informacji nie rozni sie niczym od "sprawdzania" informacji w naszym np. "Fakcie". Nie sadze tez ze juz udalo sie stwierdzic w jaki sposob doszlo do porazenia. Wiadomo ze ten czlowiek oddawal mocz. I tyle... Mogl np. doknac szyny stopa przez przypadek. Abstrahujac od wszystkiego... Szkoda, ze ludzie odchodza w taki sposob...
23 lipiec 2008 11:18
to jest niemożliwe. Chyba że pan oddawał mocz z odległości 3 cm. Spadający mocz nie mógł przewodzić prądu, bo podczas lotu rozbija się na kropelki. Zresztą kiedys nawet chyba udowadniali to doświadczalnie w "Pogromcach mitów", czy w innym tego typu programie. Zapewne do tragedii doszło przez bezpośrednie dotknięcie szyny.
Panel autorski