Rok po publikacji artykułu, to chyba za późno troszkę żeby coś napisać?
No dobra, to napiszę, ale krótko.
1. "Dlaczego nie mogą pracować wszyscy chętni, którzy są w więzieniach za drobne przestępstwa?"
Ano, bo tam także rządzą wymogi konkurencji rynkowej. Oczywiście mam na myśli pracę za wynagrodzenie, które wiezień musi otrzymać, a nie pracę...
Rok po publikacji artykułu, to chyba za późno troszkę żeby coś napisać?
No dobra, to napiszę, ale krótko.
1. "Dlaczego nie mogą pracować wszyscy chętni, którzy są w więzieniach za drobne przestępstwa?"
Ano, bo tam także rządzą wymogi konkurencji rynkowej. Oczywiście mam na myśli pracę za wynagrodzenie, które wiezień musi otrzymać, a nie pracę społeczną. Myślę, że o takiej pracy Autorka wspomina. Zresztą pracy społecznej w więzieniu także dla wszystkich nie starcza. Ot, na "wolności" jest podobnie, prawda?
2. "Za to telewizor pod celą......"
Normalnie mówi się w celi, "pod celą" to jest wyrażenie slangu więziennego, używanego tylko przez samych więźniów.
3."Te dwa odrębne światy często są antagonistyczne i wrogie (stosunek więźniów do klawiszy i odwrotnie)"
Takie tam gadanie, z książek, które Pani socjolog przeczytała o więzieniu. A jak powinno być? A może być inaczej?
4. "Może trzeba dać tym ludziom szansę, podpowiedzieć gdzie się pogubili i jak powrócić do społeczeństwa?"
Pewno, że tak, ale pewna część z nich nie chce tego. Mają inny, swoisty, dawno upatrzony sposób na życie. Ale fakt, próbować trzeba.
Myślę, że pani z Wyższej Szkoły Gospodarki nie jest akurat dobrym przykładem do cytowania w tym, jakże ciekawym temacie, ale sam problem na pewno godny dyskusji. Szkoda, że się tutaj nie wywiązała.