Tak w związku z dyskusją: http://wiadomosci.onet.pl/2175803,11,wychodzi_na_to__ze_rzad_tuska_sp_najwiecej,item.html
Może to ja właśnie jestem wychowana przez media, o których mowa?
A tak serio, uważam, że media nie tylko wychowują, ale i odzwierciedlają to, co się dzieje w społeczeństwie. Bardziej do mnie przemawia, że młodzi ludzie najczęściej klną,...
Tak w związku z dyskusją: http://wiadomosci.onet.pl/2175803,11,wychodzi_na_to__ze_rzad_tuska_sp_najwiecej,item.html
Może to ja właśnie jestem wychowana przez media, o których mowa?
A tak serio, uważam, że media nie tylko wychowują, ale i odzwierciedlają to, co się dzieje w społeczeństwie. Bardziej do mnie przemawia, że młodzi ludzie najczęściej klną, bo klną ich rówieśnicy, a ci z kolei widzą, że w domu rodzice robią tak samo... A nie dlatego, że zobaczą wykropkowane słowo w tytule.
Ale to moje zdanie. Podyskutuję chętnie, ale na privie, żeby nie nabijać oglądalności mojej prostackiej galerii ;)
Mogłam ją nazwać "wielka woda idzie" albo w podobny sposób, ale artykułów pod zbliżonym tytułem było multum. Poza wodą pokałam coś, co mnie dało najwięcej do myślenia. I chciałam usłyszeć, co o tym sądzą inni.
Ironiczny komentarz o kreatywności dotyczy pomysłowości związanej z przerobieniem hasła kierowanego kiedyś do zimy. Czy trafiona jest ta przeróbka w takich okolicznościach - czytelnik ocenić miał sobie sam.
I jeszcze refleksja na koniec. Dlaczego wydawcy umieścili artykuł na stronie głównej w ciągu kilku minut i wisiał tam przez długi czas (co mnie, nienawykłą do takich zaszczytów, wprawiło w spore zaskoczenie ;), dlaczego krakowskie dzienniki opublikowały podobne zdjęcia dnia nastepnego? Całkiem przypadkowo produkując tytuł nazwany tu protackim, wbiłam się w większy nurt... To też powinno zastanowić.