Dziękuję za kolejne wpisy i ciekawe linki - wszystkim polecam gorąco ten p.Ryszarda Zagórskiego, a w nim np.cudowny zbiór zagadek ludowych. Jesli chodzi o portrety dzieci p.Danuty, to jest to calkiem inna poetyka, bo tam dzieci są nieco bajkowe - wyidealizowane, z ogromnymi oczami, a u mnie zwyczajne - takie jak je natura i kochający sie rodzice...
Dziękuję za kolejne wpisy i ciekawe linki - wszystkim polecam gorąco ten p.Ryszarda Zagórskiego, a w nim np.cudowny zbiór zagadek ludowych. Jesli chodzi o portrety dzieci p.Danuty, to jest to calkiem inna poetyka, bo tam dzieci są nieco bajkowe - wyidealizowane, z ogromnymi oczami, a u mnie zwyczajne - takie jak je natura i kochający sie rodzice stworzyli, ale z pewnoscią ciepły stosunek do modela jest ten sam, a to podstawa, bo wtedy model sie rozluźnia i łatwiej jest wydobyć z niego prawdziwe, nie podrabiane piękno..
Jesli chodzi zaś o marzenia o potrecie, to dzięki internetowi i fotografii łatwo je mozna spełnić i na odległość, a przy okazji i parę moich marzeń też ;-) - wystarczy skontaktować się ze mną i podać swój adres mailowy, żebym mogła przesłać niezbędne szczegóły.
Jolu, nie ma niefotogenicznych kobiet - są tylko niewłaściwie oświetlone! Kiedy robię sesję do portretu, to tak ustawiam oswietlenie, żeby było malarskie i korzystne zarazem - wtedy jest i prawdziwie i pięknie - miękko, ale bez przesłodzenia i bez sztuczek komputerowych! Dokladnie odwrotnie świeci się na mężczyzn - tu trzeba podkreslić rzeźbę twarzy i charakter.. Światło to czarodziej i dla mnie najbardziej "uwodzicielski" element malarstwa i fotografii.