8 listopada 2008 r napisałem w jako Andrzej Sadowski poniższy tekst w blogu: POLACY; NAJBARDZIEJ TOLERANCYJNY NARÓD”
Dotychczas nie zabierałem głosu na tak delikatne tematy jak rasizm, czy antysemityzm, bo każde rozpatrywanie tego tematu bez względu na treści, niesie w sobie niebezpieczeństwo przypisania do jakiejś frakcji.
Od czasów...
8 listopada 2008 r napisałem w jako Andrzej Sadowski poniższy tekst w blogu: POLACY; NAJBARDZIEJ TOLERANCYJNY NARÓD”
Dotychczas nie zabierałem głosu na tak delikatne tematy jak rasizm, czy antysemityzm, bo każde rozpatrywanie tego tematu bez względu na treści, niesie w sobie niebezpieczeństwo przypisania do jakiejś frakcji.
Od czasów powstania Królestwa Polskiego w XI wieku, Polska była jednym z najbardziej tolerancyjnych państw dla osiedlania się u nas innych nacji, bez względu na wyznanie i narodowość. W okresie XI – XVII wieku do Polski napływała ludność żydowska uchodząca przed prześladowaniem państw zachodnich, tworząc w miarę upływu czasu największe skupisko Żydów w Europie. Jeszcze pod koniec XV wieku było ich tu 30 tys, w połowie XVII w już 350 - 500 tys, u schyłku Rzeczpospolitej ok. 800 tys. W połowie XIX 80 % całego żydostwa to Żydzi polscy, którzy żyli tu od wieków, przed II wojną światową Polskę zamieszkiwało 3,3 – 3,4 mln Żydów , co stanowiło 10 – 12 % mieszkańców.
Oprócz przywilejów, bezpieczeństwa i wolności religijnych zapewniono im swobodę uprawiania handlu i działalności finansowo gospodarczej (m/in pożyczki na procent), a także samorządności. Żydzi zasymilowali się z polskim społeczeństwem i żyli w zgodzie z Polakami ponad 800 lat. Żydzi zamieszkiwali głównie miasta, np.; w Krakowie na 250 tys. mieszkańców było 100 tys. Żydów, w Oświęcimiu na 13 tys. mieszkańców było 9 tys. Żydów. W czasie II wojny światowej Niemcy w ramach holokaustu eksterminowali ok. 2,8 mil Żydów, zginęło też od 3,1 –3,6 min Polaków. Polacy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów, często swoich krewnych, czy bliskich sąsiadów.
Oczywiście w ponad 800 historii (ponad 80 % populacji Żydów ma polskie pochodzenie czy korzenie) współistnienia w Polsce narodów Polaków i Żydów nie obyło się też bez drobnych animozji, które ktoś nazwał pogromami Żydów (w Jedwabnym z podpuszczenia hitlerowców, czy Kielecki z podpuszczenia władz komunistycznych). Jednym z tych Żydów, którzy urodzili się w Polsce już po II wojnie światowej był Jan, Tomasz Gross, który w warunkach lepszych niż przeciętni Polacy ( jeździł w czasach komuny po całej Europie) przeżył tu 19 lat i dopiero po wypadkach w 1968 r wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Teraz w swoich publikacjach i książkach (czytany być może tylko ze względu na zbieżność nazwisk z laureatem nagrody Nobla Gunterem Grassem) uogólnia pewne zachowania i zarzuca Polakom antysemityzm (ostatnio w książce pt. „Strach”), narodowi który może się popisać jak żaden naród w Europie tyle wiekową tolerancją. Powinien zastanowić się czy urodziłby się i żyłby, gdyby jego rodzice mieszkali np.: w Niemczech.
Tak jak w każdej rodzinie jest czarna owca (czy zakała), tak w każdym narodzie są ekstremiści, którzy jednak nie mogą wpłynąć na negatywną opinię o całym narodzie.
Idąc dalej zniszczenie 9 samochodów polskich w Locknitz przez niemieckich ekstremistów uogólniając tak jak J. Gross powinniśmy nazwać anty polskością Niemców. Jeżeli tego nie robimy, to dlatego, że zdajemy sobie sprawę że czarne owce (zakały), ekstremiści nie mogą świadczyć o dobrym imieniu całego narodu, o czym J. Gross zdaje się zapominać. Tak samo jak zdaje się zapominać, że gdyby nie tolerancyjność Polaków, nie wiadomo czy naród żydowski przetrwał by lata prześladowań w Europie, czy dzisiaj nie byłby już zapomnianą nacją. W przypadku J.T.Grossa nie wspomnę już o sraniu we własne gniazdo, ale na arenie światowej powinniśmy zdyskredytować go w światowej opinii publicznej. A. W. Sadowski