Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
11 marzec 2009 14:42
Wacio droga owszem istnienie boga jeśli chce się dyskutować na argumenty trzeba udowodnić. Uważam iż sam pomysł że może być jakaś "istota" lub "siła wyższa" zdolna do ukrytego kontrolowania całego wszechświata równocześnie jest z gruntu absurdalny i nielogiczny. Dla mnie istnienie boga jest na równi prawdopodobne z istnieniem... Wacio droga owszem istnienie boga jeśli chce się dyskutować na argumenty trzeba udowodnić. Uważam iż sam pomysł że może być jakaś "istota" lub "siła wyższa" zdolna do ukrytego kontrolowania całego wszechświata równocześnie jest z gruntu absurdalny i nielogiczny. Dla mnie istnienie boga jest na równi prawdopodobne z istnieniem filiżanki z chińskiej porcelany krążącej po orbicie Jowisza i mającej wpływ na kwitnienie jabłoni w afryce.
5 marzec 2009 19:19
wystarczy przypomnieć starą dobrą zasadę że tek to uczynił któremu to korzyść przyniosło a wszystko stanie się jasne i proste kto najlepiej zna się na konstrukcjach bomb? ten kto 1. wytwarza je zawodowo 2. rozbraja je zawodowo więc dla pewności wystarczy popatrzeć na statystyki by stwierdzić iż 99% ludzi znających się na tym temacie pracowało... wystarczy przypomnieć starą dobrą zasadę że tek to uczynił któremu to korzyść przyniosło a wszystko stanie się jasne i proste kto najlepiej zna się na konstrukcjach bomb? ten kto 1. wytwarza je zawodowo 2. rozbraja je zawodowo więc dla pewności wystarczy popatrzeć na statystyki by stwierdzić iż 99% ludzi znających się na tym temacie pracowało bądź aktualnie pracuje w resortach siłowych. Trudno się silić na jakieś inne wyjaśnienia jeśli jest jedno proste jasne i czytelne a mianowicie na zlecenie konkretnego polityka ludzie służb (byłych lub obecnych) zbudowali atrapy i je porozmieszczali po wawie a następnie ich koledzy prowadzili śledztwo w tej sprawie. Jakie są szanse na powodzenie takiego śledztwa ? No nie za duże .... chyba że winny został wybrany przed całą akcją i trzeba mu to tylko udowodnić.
5 marzec 2009 18:46
Jest jedno proste pytanie czy każdy musi akceptować wszystko i wszystkich? Moim zdaniem absolutnie nie. Co nie oznacza że można kogokolwiek obrażać czy uderzyć z jakiegokolwiek powodu (poza obroną siebie swoich bliskich i znajomych). Brak możliwości obrażania nie jest jeszcze akceptacją. Na moim przykładzie mogę powiedzieć że mam kilkoro znajomych z... Jest jedno proste pytanie czy każdy musi akceptować wszystko i wszystkich? Moim zdaniem absolutnie nie. Co nie oznacza że można kogokolwiek obrażać czy uderzyć z jakiegokolwiek powodu (poza obroną siebie swoich bliskich i znajomych). Brak możliwości obrażania nie jest jeszcze akceptacją. Na moim przykładzie mogę powiedzieć że mam kilkoro znajomych z tzw odmienną orientacją i kompletnie mi to nie przeszkadza w rozmowie z nimi czy współpracy co wcale nie oznacza że ich postępowanie akceptuję. Ja po prostu przyjmuję coś do wiadomości i do puki nie dotyczy mnie to bezpośrednio, całkowicie mnie to nie interesuje. Jest bardzo prosta zasada którą powinno się stosować do wszystkich jeśli kogoś obrażasz (z jakiegokolwiek powodu) musisz się liczyć że albo ten ktoś poda cie do sądu albo po prostu da w gębę i będzie miał rację. Jeśli nie w obronie własnej tylko dlatego że ktoś myśli inaczej niż ty chcesz go uderzyć to powinien ci oddać w dwójnasób.
21 luty 2009 12:20
Szanowny autorze czas najwyższy na przyswojenie podstawowej wiedzy z historii i nie wprowadzanie czytelników w błąd swoją ignorancją i dyletanctwem. Braki wiedzy nie są niczym złym lecz publiczne głoszenie kłamstw z powodu niechęci do nauki jest delikatnie pisząc niestosowne. Czas najwyższy na uzupełnienie wiedzy o historii od czasów rzymskich do... Szanowny autorze czas najwyższy na przyswojenie podstawowej wiedzy z historii i nie wprowadzanie czytelników w błąd swoją ignorancją i dyletanctwem. Braki wiedzy nie są niczym złym lecz publiczne głoszenie kłamstw z powodu niechęci do nauki jest delikatnie pisząc niestosowne. Czas najwyższy na uzupełnienie wiedzy o historii od czasów rzymskich do współczesnych. Zastanawiam się czy przypadkiem ktoś z obrażonych w niniejszym artykule nie powinien zażądać od autora finansowego odszkodowania za zniesławienie może to skłoniło by go do poszerzenia wiedzy.
Panel autorski