Basiu, wczoraj tekst Mateusza miał 12 tysięcy, dziś materiał Kasi - ponad 10, każdy mógł go napisać, nie jest to czarna magia, czy wiedza tajemna dla wybranych. Wkrótce opublikujemy wskazówki, jak zwiększyć prawdopodobieństwo, zdobycia dużej liczby odsłon. Co do sprzeczności z ideą dziennikarstwa obywatelskiego, w którym miejscu owa idea zabrania...
Basiu, wczoraj tekst Mateusza miał 12 tysięcy, dziś materiał Kasi - ponad 10, każdy mógł go napisać, nie jest to czarna magia, czy wiedza tajemna dla wybranych. Wkrótce opublikujemy wskazówki, jak zwiększyć prawdopodobieństwo, zdobycia dużej liczby odsłon. Co do sprzeczności z ideą dziennikarstwa obywatelskiego, w którym miejscu owa idea zabrania docierania do jak największej ilości czytelników - bo tym w istocie są odsłony? Powiedziałbym, że jest dokładnie odwrotnie.
Przy okazji - od razu odpieram zarzut, że tematy tekstów, których przykłady podałem wyżej, zostały wyeksploatowane przez inne media. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zdobywać czytelników (a więc odsłony) choćby OBYWATELSKIM tematem zmian w ustawie o refundacji leków. Nie trzeba wcale celować w ministra zdrowia, można porozmawiać choćby z emerytem, który stoi w długgggggggggiej kolejce do apteki, by zdążyć przed pierwszym. Temat "nowa lista leków" jest jednym z najpopularniejszych w ostatnich dniach w Google i gwarantuje bardzo dobre wyniki.