Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
21 lipiec 2009 11:33
Pierwszego w 1997 Wiktora otrzymała Schymalla jako nagrodę publiczności. Najuczciwiej jak można. Drugiego w 1999 tej "watykańskiej okupantce" przyznał lewicowy do bólu Robert Kwiatkowski. "Kawę czy herbatę" prowadzi od 1993. W tym czasie zasiadali w fotelu szefa TVP politycy wszystkich możliwych opcji. To świadczy nie tylko o... Pierwszego w 1997 Wiktora otrzymała Schymalla jako nagrodę publiczności. Najuczciwiej jak można. Drugiego w 1999 tej "watykańskiej okupantce" przyznał lewicowy do bólu Robert Kwiatkowski. "Kawę czy herbatę" prowadzi od 1993. W tym czasie zasiadali w fotelu szefa TVP politycy wszystkich możliwych opcji. To świadczy nie tylko o obiektywności i profesjonalizmie, ale i o tym, że jest przygotowana do szefowania TVP1. W odróżnieniu od "ciekawszych redaktrów", którzy z TVP dali się dawno wykopać i społeczeństwu do niczego się teraz nie przydają. "Kawa czy herbata" nie jest dla bezrobotnych, bo ci za nic nie wstaną o 6 rano. Nawet za 1000 zł. Raczej dla pracujących, którzy jednak przed wyjściem mają czas na coś więcej niż znalezienie dwóch pasujących do siebie skarpetek. Objęcie przez nią stanowiska szefa TVP1 świadczy też o tym, że nawet w takim bałaganie jakim jest teraz TVP można zrobić wiele dobrego.
20 lipiec 2009 14:58
KK pisze: "kariera była dla niego ważniejsza, inaczej niż dla tych 250 000 Polaków, którzy zginęli głownie z rąk UB". Całe szczęście! Gdyby był "prawdziwym patriotą" jego nazwisko, zamiast być wymieniane na wszystkich uniwersytetach świata, widniało by jedynie na jakimś masowym grobie, zasypywanym liściami.
18 lipiec 2009 16:01
Kołakowski był kiedyś zdeklarowanym marksistą... No i co z tego? W życiu trzeba wszystkiego spróbować.
17 lipiec 2009 18:55
Wielcy ludzie, odchodząc, zostawiają po sobie żal, ale i pustkę, którą można wypełnic nowymi, doskonalszymi pomysłami.
14 lipiec 2009 11:09
Dodatni wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale to przede wszystkim wielki sukces rządu i ministra Rostowskiego. Kryzys w swojej początkowej fazie miał charakter głównie psychologiczny. Wtedy Rostowski mówił, że kryzys nas nie dotknie. Ludzie mu uwierzyli i nie ograniczyli zakupów, jak gdzie indziej. Dzięki temu mieliśmy bardzo wysoki wzrost konsumpcji... Dodatni wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale to przede wszystkim wielki sukces rządu i ministra Rostowskiego. Kryzys w swojej początkowej fazie miał charakter głównie psychologiczny. Wtedy Rostowski mówił, że kryzys nas nie dotknie. Ludzie mu uwierzyli i nie ograniczyli zakupów, jak gdzie indziej. Dzięki temu mieliśmy bardzo wysoki wzrost konsumpcji prywatnej, co wywindowało wzrost gospodarczy powyżej zera.
Panel autorski