To co piszesz, to święta racja. Dzieje się tak od wielu lat. Busy są przeładowane, a kierowcy nie wydają biletów, tylko narzekają jacy są biedni i stłamszeni przez 719 (szczególnie jeden pan znany z malkontenctwa).
Co do folwarku, to raczej nic się nie zmieni, niestety. Andrzej Cieślak ma twarde poparcie wśród swoich giermków (pracowników gminy), ich...
To co piszesz, to święta racja. Dzieje się tak od wielu lat. Busy są przeładowane, a kierowcy nie wydają biletów, tylko narzekają jacy są biedni i stłamszeni przez 719 (szczególnie jeden pan znany z malkontenctwa).
Co do folwarku, to raczej nic się nie zmieni, niestety. Andrzej Cieślak ma twarde poparcie wśród swoich giermków (pracowników gminy), ich rodzin, prominentnych mieszkańców Leszna oraz tych małomiasteczkowych ludzi, którzy przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy i nie są otwarci na jakiekolwiek zmiany, bo nie są świadomi tego, że można żyć w zdecydowanie lepszych warunkach. To jest niestety minus lokalnych społeczności - ich hermetyczność, również ta intelektualna. W konsekwencji wiele takich gmin, jak nasza jest zarządzana przez kliki, w których szerzy się nepotyzm i kolesiostwo.