I znowu ten polski "daleki wzrok". Nie mamy klasowych graczy (może poza Gortatem), którzy odgrywają ważne role w silnych europejskich zespołach - dlatego uważam, że wybór Griszczuka jest całkiem niezły, a przede wszystkim daje spore nadzieje, że ktoś w końcu wstrząśnie tymi polskimi "gwiazdami". Charakteru, charyzmy i ambicji odmówić...
I znowu ten polski "daleki wzrok". Nie mamy klasowych graczy (może poza Gortatem), którzy odgrywają ważne role w silnych europejskich zespołach - dlatego uważam, że wybór Griszczuka jest całkiem niezły, a przede wszystkim daje spore nadzieje, że ktoś w końcu wstrząśnie tymi polskimi "gwiazdami". Charakteru, charyzmy i ambicji odmówić mu nie można, a doświadczenia nabiera z każdym dniem. Historia, chociażby polskiej ligi nie raz już pokazała, że wielkie nazwiska nie są receptą na koszykarskich średniaków bez ambicji - dlatego wybór Griszy uważam za ciekawe, sensowne, choć...tu się zgodzę - ryzyko:) I nie mówię tego dlatego, że jestem z Włocławka:)