Biorąc pod uwagę poziom naszej ligi, szkolenie młodzieży oraz poziom ogrania polskich zawodników na światowych parkietach, uważam, że bardzo pozytywnie zaskoczyliśmy. To fakt możnaby przyczepić się do przygotowania kondycyjnego, bo nasi zawodnicy wyraźnie odstawali szybkościowo od rywali w późniejszej fazie turnieju, jednak jak to się mówi, pewnych rzeczy...
Biorąc pod uwagę poziom naszej ligi, szkolenie młodzieży oraz poziom ogrania polskich zawodników na światowych parkietach, uważam, że bardzo pozytywnie zaskoczyliśmy. To fakt możnaby przyczepić się do przygotowania kondycyjnego, bo nasi zawodnicy wyraźnie odstawali szybkościowo od rywali w późniejszej fazie turnieju, jednak jak to się mówi, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, a nasi koszykarze pod każdym względem są raczej marginesem Europy, z całym szacunkiem dla nich. Mamy jednego "rodzynka" - Marcina Gortata i to właśnie w jego przypadku widać ogromną przepaść w jakiej znajduje się polski system szkolenia koszykarzy - Gortat co prawda jako junior wychował się w Polsce, jednak późniesze doświadczenia to zupełnie inna szkoła, co było widać aż nadto na Euro. Co do samego Eurobasketu to ogromne gratulacje dla Serbów. Ivković po raz kolejny pokazał, że jest prawdziwym "profesorem" koszykówki. Co do minusów imprezy - promocja turnieju. Od tej strony PZKosz i inni odpowiedzialni za turniej powinni się wstydzić, bo wypadło to bardzo słabo. Ale nie ma to tamto, pierwszy raz o kilku lat mogliśmy obejrzeć mecz koszyków w TVP1- brawo panowie z TVP brawo!:)