Agato lubię kolor niebieski, chociaż kobiety nazywają ten kolor błękitnym. Beżowy to nawet nie wiem jaki to jest, to chyba coś w brąz wpadające? Nie wiem w jakie Ty odcienie wpadasz, ja jestem zdecydowanie, niezmiennie anty czerwony, chociaż w Ferrari się lubuję, w czerwonych Ferrari.. Patrząc tutaj, na tym dawnym zachodzie, na tych czerwonych, czy...
Agato lubię kolor niebieski, chociaż kobiety nazywają ten kolor błękitnym. Beżowy to nawet nie wiem jaki to jest, to chyba coś w brąz wpadające? Nie wiem w jakie Ty odcienie wpadasz, ja jestem zdecydowanie, niezmiennie anty czerwony, chociaż w Ferrari się lubuję, w czerwonych Ferrari.. Patrząc tutaj, na tym dawnym zachodzie, na tych czerwonych, czy zielonych, dziwię się, oni lekcji historii nie odrobili!