Alicjo, przeczytałem uważnie Twój tekst, przecież w Polsce takie sytuacje zdarzają się wszędzie i to nie tylko c czarnoskórymi, ale z naszymi obywatelami również. Pracowałem kilka miesięcy w pewnym hipermarkecie francuskim i włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak Francuzi traktują Polaków. Włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak...
Alicjo, przeczytałem uważnie Twój tekst, przecież w Polsce takie sytuacje zdarzają się wszędzie i to nie tylko c czarnoskórymi, ale z naszymi obywatelami również. Pracowałem kilka miesięcy w pewnym hipermarkecie francuskim i włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak Francuzi traktują Polaków. Włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak Polacy francuskojęzyczni odnosili się do swych polskich kolegów. Po prostu w Polsce nie ma prawdziwych związków zawodowych, nie ma tradycji obrony słabszych. Widać to naprawdę na każdym kroku. Polscy przełożeni, po powąchaniu kasy, możliwości awansu, stają się nadgorliwi. Nadgorliwi w wykorzystywaniu innych do swych celów. Jest to przykre, ale w Afryce też widziałem spasionych murzynów wykorzystujących słabość swych współobywateli, bardzo mi to przypominało w pewnych sektorach Polskę