Nie uważam, że jest to celem większości. W kupowaniu kosmetyków upiększających nie widzę nic złego - wręcz działają relaksująco bo dostarczają nam przyjemnych wrażeń zmysłowych - zapach, skóra, włosy stają się milsze w dotytku itp. - problemem jest jeśli ktos wpada w obsesję. Uważam, ze w ostatnich czasach pojwiło się nowe zjawisko - jesteśmy zarzucani...
Nie uważam, że jest to celem większości. W kupowaniu kosmetyków upiększających nie widzę nic złego - wręcz działają relaksująco bo dostarczają nam przyjemnych wrażeń zmysłowych - zapach, skóra, włosy stają się milsze w dotytku itp. - problemem jest jeśli ktos wpada w obsesję. Uważam, ze w ostatnich czasach pojwiło się nowe zjawisko - jesteśmy zarzucani tak dużą ilością reklam, że zaczynają nas wręcz nudzić i nie zwracamy już tak dużej uwagi na reklamowane produkty. Myślę, że większy wpływ na nas bezposrednio ma społeczeństwo - uwagi bliskich a nawet obcych ludzi, grupy społczne które akceptują tylko okreslony styl ubierania się i sposob bycia. Owszem, reklama na pewno ma wpływ na społeczeństwo, ale wpływa na nie jeszcze wiele innych czynników. A w świadomości kobiety nie jest ważne czy ma niższe czy wyższe wykształcenie, ale to jak postrzega samą siebie a to od najmołodszych lat kształtują ludzie, którzy nas otaczają - rodzice odpowiadają za to w największym stopniu. Stąd się bierze bezbronność wobec przykrych uwag i chęć dostosowania się do środowiska- akurat z tym reklama nie ma za dużo wspólnego. Zgodzę się natomiast, że dzięki tej potrzebie dostosowywania się faktycznie producenci różnych branż, od kosmetycznej po elektroniczną, bogacą się, ale bardziej niż bezpośrednia reklama działa tu reklama szeptana czyli co kupują znajomi to i ja.