To wielki problem. Ważne, że poznaniacy nadal walczą o Sołacz.
Podobnie się ma sprawa innych miejsc w Poznaniu. W innym kontekście, ale jakże istotnym, sprawa się tyczy totalnej niedbałości rad miasta (ale i niestety samych poznaniaków też), o niektóre tereny zielone w Poznaniu, np. Rezerwat Żurawiniec (naramowice). Piękny, duży obszar zieleni, z...
To wielki problem. Ważne, że poznaniacy nadal walczą o Sołacz.
Podobnie się ma sprawa innych miejsc w Poznaniu. W innym kontekście, ale jakże istotnym, sprawa się tyczy totalnej niedbałości rad miasta (ale i niestety samych poznaniaków też), o niektóre tereny zielone w Poznaniu, np. Rezerwat Żurawiniec (naramowice). Piękny, duży obszar zieleni, z przyjaznymi alejkami, i nieśmiałymi wiewiórkami na drzewach- przyjemne naturalne miejsce w samym centrum blokowisk. Według projektów zagospodarowania przestrzennego na najbliższe kilka lat, nie ma planów na zniszczenie rezerwatu (póki co jest chroniony), jednakże ilość śmieci i ignorancja miasta w tej kwestii sprawia, że nie wiem czy nadal będzie tu tak pięknie za kilka lat. ;/
Posiedzenie w sprawie Sołacza miało być o 9, więc pewnie jest właśnie w toku.
Jeśli nie jest za późno, podpisze apel.