Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
15 październik 2006 22:46
ano jest pobieżny bo jak był dłuższy to kazali skrócić :)
15 październik 2006 22:32
Delikatesy zamiast kina? Ehh dokąd ten kraj zmierza :/
8 październik 2006 18:02
No niestety antagonizmy nadal funkcjonują.. choć od zawsze ciekawiło mnie skąd wzięła się ta nienawiść Poznaniaków do Warszawiaków i na odwrót. Mnie jeszcze w Wawie nigdy nie stała się krzywda, a do Warszawiaków jako ludzi nie mam żadnych uprzedzeń (zwłaszcza do Warszawianek :p )
8 październik 2006 12:15
Zgadzam się - film jest świetny chociaż przed obejrzeniem trzeba wyrzucić z głowy obraz serialu. Ma wszystko to co miało stare Miami Vice - przepych, bogactwo, dobrą muzykę i aktorów. Pomimo, że również wyszedłem z kina zadowolony to jednak czułem niedosyt, że do produkcji nie zostali zaangażowani Don Johnson i Phillip Michael Thomas... w końcu miał to... Zgadzam się - film jest świetny chociaż przed obejrzeniem trzeba wyrzucić z głowy obraz serialu. Ma wszystko to co miało stare Miami Vice - przepych, bogactwo, dobrą muzykę i aktorów. Pomimo, że również wyszedłem z kina zadowolony to jednak czułem niedosyt, że do produkcji nie zostali zaangażowani Don Johnson i Phillip Michael Thomas... w końcu miał to być film przedstawiający Tubbs'a i Crocket'a w realiach XXI wieku, a przecież aktorzy z oryginału praktycznie prawie w ogóle się nie zmienili... no może z wyjątkiem większej ilości zmarszczek na twarzach. Jakoś wiosną bieżącego roku TVN wyemitowało odcinek Nash Bridges gdzie grał gościnnie Phillip Michael Thomas... jednymi słowy Crocket i Tubbs znowu razem :) Aż się łezka w oku zakręciła.
8 październik 2006 01:25
„Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej... „Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.” to jest chyba jeden z najgłupszych zapisów w polskim prawie gdyż wynika z niego, że właściwie pod łóżkiem powinniśmy trzymać cały arsenał przedmiotów, którymi można zrobić drugiemu człowiekowi krzywdę... a już w ogóle najlepiej by było spytać "przepraszam panie włamywaczu jakie narzędzia ma pan przy sobie?". Powinno się złagodzić przepisy dotyczące obrony koniecznej.
6 październik 2006 23:02
Wiesz, z tym ułatwionym życiem to faktycznie różnie bywa, ja napisałem na podstawie Poznania, bo w innych miastach niewiele jeździłem, a śmigałem m.in. po Wrocławiu i Warszawie... po wstępnych oględzinach można stwierdzić, że tam z kolei to ani przybysze ani miejscowi nie mają lekko :)
6 październik 2006 15:26
co to jest drift? drift to pokonywanie zakrętu poślizgiem kontrolowanym, polskiej nazwy na to nie ma, przynajmniej ja się z takową nie spotkałem. drift jest nazwą tej dyscypliny przyjętą na całym świecie począwszy od Japonii, w której go zapoczątkowano, a skończywszy na Polsce, gdzie zawody odbywają się od trzech lat
6 październik 2006 01:55
Drażnią mnie takie uogólniające artykuły. Nie jestem motocyklistą, ale denerwujący jest fakt, że mówi się tylko o tak zwanych czarnych owcach, których jest mniej niż hmmm... jakby to nazwać.. normalnych motocyklistów. Wiadomo, że zdecydowanie się na jazdę motocyklem jest krokiem ryzykownym, ale należy pamietać, że wiele wypadków powodujemy my - kierowcy -... Drażnią mnie takie uogólniające artykuły. Nie jestem motocyklistą, ale denerwujący jest fakt, że mówi się tylko o tak zwanych czarnych owcach, których jest mniej niż hmmm... jakby to nazwać.. normalnych motocyklistów. Wiadomo, że zdecydowanie się na jazdę motocyklem jest krokiem ryzykownym, ale należy pamietać, że wiele wypadków powodujemy my - kierowcy - nadal traktując motocyklistów jak coś egzotycznego na naszych drogach.
Panel autorski