Panie Janie! Pamiętam czasy kiedy falą krytyki oblewał pan PZPN prezesa Dziurowicza. Wtedy wszyscy panu przyklasnęli, winą za sytuację polskiego futbolu obarczając Dziuroland. Wtedy chwalił pan Michała Listkiewicza. Co się stało! Czy pochlebne wtedy recenzje z pańskiej strony w kierunku pana Michała były błędne? To prawda z polską piłką nie jest dobrze,...
Panie Janie! Pamiętam czasy kiedy falą krytyki oblewał pan PZPN prezesa Dziurowicza. Wtedy wszyscy panu przyklasnęli, winą za sytuację polskiego futbolu obarczając Dziuroland. Wtedy chwalił pan Michała Listkiewicza. Co się stało! Czy pochlebne wtedy recenzje z pańskiej strony w kierunku pana Michała były błędne? To prawda z polską piłką nie jest dobrze, ale nie wierzę że we władzach PZPN nie ma ludzi, którym zależy, żeby to zmienić. Pan nie szczędzi nikogo, oblewjąc pomyjami każdego działacza! Każdego na kogo pada choć cień podejrzeń, pan uznaje winnym! Tak się nie godzi. Krytyka jest potrzebna, ale musi być wyważona.
Wszyscy, również ja, pana szanujemy jest pan wybitną postacią polskiej piłki, ale niech już pan zostawi PZPN. Proszę się zastanowić nad czyms produktywnym, efektywnym, a nie efektownym. Na pewno lepiej mógłby się pan przyczynić do rozwoju futbolu w naszym ukochanym kraju.