Czym jest szczęście? Jak postępować, by być szczęśliwym? Odpowiedzi na te pytania poszukiwali już antyczni filozofowie. A poglądy ich zdają się być wciąż aktualne.
Gość dnia
2012-01-12 08:18, aktualizacja: 2012-01-12 08:20:00
Moje przemyślenia na temat odwiedzin duszpasterskich. Czy rzeczywiście jest tak źle?
Marek Chorążewicz
2011-06-28 14:04, aktualizacja: 2011-06-28 14:05:10
Człowiek, jako cząstka przyrody podlega wszelkim działającym w niej prawom. O historii akupunktury nie sposób mówić, gdy nie uwzględni się ówczesnego widzenia świata.
akupunktura Yin i Yang filozofia taoistyczna energia życiowa kanły energetyczne
Mówi się, że filozofia jest dla ludzi bujających w obłokach, że to dziedzina oderwana od konkretnych problemów życia codziennego, że daje satysfakcje, ale nie gwarantuje znalezienia pracy... Czy jest to trafne spostrzeżenie?
praca po filozofii praca dla filozofa filozof filozofia zawody
Człowiek zmaga się ciągle z czymś wyższym od niego. Niezależnie czy nazwiemy to coś Bogiem, Kreatorem, Stwórcą, Demiurgiem, ta Wyższa Siła zawsze pozostanie dla nas tajemnicą.
Większości z nas Polaków wydaje się, że do czego, jak do czego, ale do głoszenia wielkich idei nadajemy się nad wyraz dobrze.
Lidia Raś
2011-05-04 18:50, aktualizacja: 2011-05-15 00:44:24
Po raz kolejny dzięki uprzejmości warszawskiego Teatru Studio mogliśmy zaproponować naszym Autorom 9 podwójnych zaproszeń na majowe spektakle. Oto propozycje, a wśród nich "Artaud. Sobowtór i jego teatr", którego premierze patronują W24.
Artaud. Teatr i jego sobowtór Obrock Teatr Studio Mała narracja Filozofia po góralsku
Otrzymaliśmy wolność bez instrukcji obsługi. Każdy mógł z niej korzystać na swój sposób, bo każdy sposób był potencjalnie właściwy. A jakie to rodzi konsekwencje?
wolność współczesność filozofia refleksje o wolności granice wolności
Straight edge, czyli proste ostrze, to ruch społeczny czy też filozofia życiowa, która odrzuca nadużywanie alkoholu, narkotyki, przygodny seks. Wszystko to łączy z muzyką hardcore/punk, a wyrosła jako sprzeciw postępującej degeneracji.
Z myślą abp Józefa Życińskiego zetknąłem się, kiedy zacząłem sięgać do prenumerowanego przez tatę „Tygodnika Powszechnego”. Byłem wtedy w 7 może 8 klasie.