Przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD Wojciech Olejniczak powiedział, że Antoni Macierewicz ponosi całkowitą odpowiedzialność za zaginięcie dokumentów WSI.
Z akt opublikowanych przez IPN wynika, że minister spraw wewnętrznych PRL w latach 80. Czesław Kiszczak przez około 9 miesięcy od listopada 1946 przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie zajmował się "filtracją zgłaszających się na wyjazd do Polski byłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych" na Zachodzie.
"Dziennik" dotarł do akt ze sprawy mafii paliwowej, które Zbigniew Ziobro jako minister sprawiedliwości w największej tajemnicy zawiózł na początku 2006 roku Jarosławowi Kaczyńskiemu. Informacje te tak wstrząsnęły prezesem PiS, że - jak mówił on w jednym z wywiadów - gdyby się potwierdziły, mogłyby "zmieść wielką część sceny politycznej" - czytamy w "Dzienniku".
Jarosław Kaczyński uważa, że przenoszenie akt WSI do MON rzuca bardzo długi cień na rząd. - To rząd obrońców WSI - powiedział prezes PiS. Jednocześnie uważa on, że w związku z dzisiejszymi wydarzeniami każdy Polak powinien poważnie zastanowić się nad "takim" rządem.
Tygodnik "Wprost" na swej stronie internetowej poinformował, że oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych i dwaj pracownicy IPN niszczyli tajne dokumenty. W latach 2003-2004 mieli oni, przy pomocy czarnego markera, zamazywać w aktach nazwiska osób, tak aby nie można ich było odczytać.
Od poniedziałku adwokaci żołnierzy podejrzanych o zabicie cywili w Afganistanie będą mogli zapoznać się z aktami śledztwa w tej sprawie. Poinformował o tym Jakub Mytych z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Kamil Jakubczak
2007-09-17 17:17, aktualizacja: 2007-09-17 20:32:01
Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Konrad Piasecki, dwaj sędziowie Trybunału Konstytucyjnego oraz jeden sędzia z Naczelnego Sądu Administracyjnego byli współpracownikami specsłużb PRL-u.
Dziennik Bałtycki
2007-09-06 11:48, aktualizacja: 2007-09-06 11:48:20
Wydział karny Sądu Okręgowego w Gdańsku zalewa fala tysięcy tomów akt, których nie ma ich gdzie trzymać. Sędziowie i ich asystenci są przerażeni. To konsekwencja wprowadzenia bezmyślnego przepisu do kodeksu postępowania karnego.
Jadwiga Kowalczyk
2007-05-14 13:49, aktualizacja: 2007-05-14 13:49:16
Bo do wykonania roboty, jaka się zapowiada znajdą się tacy, którym wszystko jedno – byle władza gardziołko pod ryjem pieszczotliwie połaskotała.
ngo.pl
2006-10-25 14:49, aktualizacja: 2006-10-25 14:51:45
Jestem zwolennikiem dostępu dziennikarzy do akt IPN na warunkach, które określa ustawa. Przypomnę zatem, że w ustawie jest napisane: "o ile Prezes wyrazi na to zgodę". Będę więc na pewno wyrażał lub nie wyrażał zgody.