Zastępca szefa sztabu generalnego Rosji generał Anatolij Nogowicyn powiedział podczas konferencji prasowej w Moskwie, że zgoda Polski na rozmieszczenie obcych baz wojskowych oznacza "pewne dodatkowe zobowiązania". Generał Nogowicyn dał tym samym do zrozumienia, że tarcza stanie się obiektem zainteresowania rosyjskiej armii.
Prezydent Lech Kaczyński zwróci się do rządu o wyjaśnienie, dlaczego ten zmniejszył liczbę żołnierzy, którą powinna dysponować polska armia po zakończeniu procesu profesjonalizacji - pisze dziennik "Polska".
armia Władysław Stasiak Donald Tusk Bogdan Klich Lech Kaczyński
Po uzawodowieniu armii policja straci ponad cztery tysiące, a szpitale około trzy tysiące najtańszych pracowników - donosi "Rzeczpospolita". Jak pisze gazeta, po reformie wojska zlikwidowana zostanie między innymi tak zwana służba zastępcza oraz służba kandydacka w policji.
Rząd nie ma na razie pomysłu, jak uzupełnić ubytek, który powstanie po zawieszeniu poboru w tak zwanej służbie zastępczej. Do tej pory młode osoby, które z różnych względów nie chciały odbywać zasadniczej służby wojskowej, mogły odpracować to w innych instytucjach państwowych. W sumie takich etatów jest około 25 tysięcy rocznie.
Do Osetii Południowej wjechała kolumna kilkudziesięciu rosyjskich wozów opancerzonych i czołgów. Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że wysłało do Osetii posiłki, aby - jak to ujęto - uniknąć rozlewu krwi.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zarzucił rządowi, że jego projekt profesjonalizacji polskiej armii jest niedopracowany. Władysław Stasiak występując w Sygnałach Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia wyraził opinię, że rezygnacja z poboru i przejście na zawodowstwo nie ma sensu bez jednoczesnej modernizacji armii.
Wojsko wyda instrukcję zakazującą robienia zdjęć misjach dla wszystkich kontyngentów zagranicznych - donosi "Polska". To efekt opublikowania makabrycznych zdjęć na portalu koledzyzwojska.pl. Nowe prawo będzie - dla bezpieczeństwa żołnierzy - surowo zabraniać przekazywania jakichkolwiek informacji o misjach.
Rząd przyjął projekt ustawy o profesjonalizacji wojska. Zakłada on między innymi zlikwidowanie od 2009 roku powszechnego poboru.
Na krakowskim Rynku Głównym blisko 500 młodych żołnierzy złożyło przysięgę wojskową. W ceremonii wzięli udział premier Donald Tusk, minister obrony Bogdan Klich, generalicja i bliscy żołnierzy.
Zrealizowany jest w formule fabularyzowanego dokumentu. To zapis pasjonujących losów polskich żołnierzy, którzy po klęsce wrześniowej trafili do Anglii i zasilili szeregi elitarnej jednostki specjalnej.