Krystian Jamróz
2012-02-05 21:48, aktualizacja: 2012-02-05 21:48:04
W sobotni ranek 4 lutego termometry wskazywały temperaturę -27 stopni C. Nie przestraszyło to jednak miłośników off-roadu przed wyjazdem w teren. Na terenie wyrobiska po starej piaskowni Biskupice stawiło się trzynaście załóg.
Piotr A. Jeleń
2010-01-24 18:23, aktualizacja: 2010-01-24 18:23:39
We wczorajsze sobotnie popołudnie, w Biurze Promocji Miasta Bytomia odbyła się promocja od dawna oczekiwanej książki autorstwa Leonarda Kłosa i Edwarda Wieczorka "Z biegiem Bytomki".
"Z biegiem Bytomki" Leonard Kłos Edward Wieczorek rzeka Bytom
Damian Leciak
2009-08-23 23:04, aktualizacja: 2009-08-23 23:04:45
W Biskupicach koło Częstochowy odbyła się impreza promująca klub żużlowy Włókniarz Częstochowa. Sprzedaż gadżetów miała wspomóc klub po wycofaniu się głownego sponsora z play-off.
Piotr Andrzejak
2009-07-04 23:22, aktualizacja: 2009-07-05 09:00:52
26-letnia matka dwójki dzieci w wieku 1,5 i 2,5 roku, z mężem u boku, prowadząc samochód zjechała z drogi. Auto wpadło do Warty. Cała czwórka zawdzięcza życie świadkom wypadku.
Marcin Nowak
2007-10-13 10:43, aktualizacja: 2007-10-13 11:51:30
W Zabrzu-Biskupicach na przełomie wieków powstał jeden z największych kombinatów przemysłowych w Europie. W owych czasach magnat Borsig zbał o swoich pracowników równie mocno jak o wydobywany węgiel i wytapianą stal. Wybudował dla nich najnowocześniejsze jak na tamte czasy osiedle, nazwane od swojego imienia Borsigwerk. Aby choć na chwile przenieść się na prawdziwy XIX-wieczny Śląsk, wybierz się do Zabrza-Biskupic.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
2007-09-19 09:21, aktualizacja: 2007-09-19 10:26:23
Zagranicznym inwestorom coraz trudniej znaleźć w Polsce pracowników Koreańczycy z fabryk LG Electronics pod Wrocławiem chcą zatrudnić przy taśmie produkcyjnej nastolatków. Choć firma miała być rajem dla dolnośląskich pracowników, dorosłych coraz trudniej przekonać, by pracowali tam za bardzo małe pieniądze.
Pracownicy fabryki telewizorów i lodówek LG Electronics w Biskupicach Podgórnych już kilka dni wcześniej umówili się, że w piątek punktualnie o piętnastej zatrzymają maszyny i pójdą do domów. - Szefowie kazali nam pracować do siedemnastej. Nic z tego. Wrócimy, gdy zaproponują nam normalne warunki - deklarowali. W buncie wzięło udział prawie 150 osób - podaje "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska".