Garbaty SUV spod znaku biało-niebieskiego śmigła przyciąga swoją "urodą" nie tylko zwolenników marki. Przykuwa również spojrzenia płci pięknej…
Gość dnia
2010-08-12 06:51, aktualizacja: 2010-08-12 06:52:10
Kradziono je w Niemczech. Następnie trafiały do tzw. dziupli samochodowej koło Piaseczna pod Warszawą. Tu zmieniano im numery identyfikacyjne i przygotowywano dokumenty rejestracyjne. Sprzedawano je przez Internet i w ten sposób legalizowano.