Kamil Jakubczak
2007-12-23 11:48, aktualizacja: 2007-12-23 12:45:25
"Wprost" na swojej stronie internetowej informuje, że stołeczna prokuratura prowadzi śledztwo, w którym podejrzanym o kopiowanie dokumentów PTC (właściciela Ery) jest szef ABW Krzysztof Bondaryk. Śledztwo ma prawdopodobnie tajny charakter.
Pilnował pieniędzy Solorza, kręcił się koło pierwszej liberalnej partii, zasilał spółdzielnie Tomaszewskiego, teraz jest szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dziennikarze "Dziennika" prześwietlili błyskotliwą karierę Krzysztofa Bondaryka.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że szef CBA doniósł premierowi na szefa ABW. Mariusz Kamiński twierdzi, że Krzysztof Bondaryk ukrywa swoje dochody. Ten jednak zaprzecza i tłumaczy, że nic nie ukrył.
Antoni Macierewicz domaga się dymisji szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Poseł PiS zwrócił się w tej kwestii do premiera, wskazując na sprawę kopiowania i wynoszenia dokumentów ze spółki PTC Era.
Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka.
Szef ABW, Krzysztof Bondaryk, zostanie przesłuchany w charakterze świadka w sprawie tzw. afery aneksowej.
Krzysztof Bondaryk ABW WSI Leszek Tobiasz Wojciech Sumliński
Według zeznań pracownika jednego z operatorów GSM obecny szef ABW Krzysztof Bondaryk, kazał mu kopiować tajne dane - pisze "Rzeczpospolita". Gazeta dotarła do zeznań świadków w umorzonym śledztwie dotyczącym wycieku danych z Ery.