Łukasz Cygan
2009-09-29 22:34, aktualizacja: 2009-09-29 22:34:40
Z muzyką Breaking Benjamin jest jak z oglądaniem filmu porno - niby wszystko tak samo zagrane, a jednak wciąga. Ich najnowszy, czwarty krążek "Dear Agony" nie odstaje ani na krok od swoich poprzedniczek.
Breaking Benjamin Dear Agony recenzja płyty recenzja alternative rock