U Orwella kłamstwo było prawdą, wojna - pokojem, miłość - nienawiścią. Jak może być wiarygodny ruch, który tworzą ludzie tworzący w przeszłości system totalitarny lub deformujący demokracje i system prawny w już niby demokratycznej Polsce?
polityka Aleksander Kwaśniewski Marek Borowski Wisława Szymborska Włodzimierz Cimoszewicz
MMS
2007-08-20 12:52, aktualizacja: 2007-08-27 23:19:56
Dzisiaj na rynku w Wejherowie mieszkańcy dokonali interesującego odkrycia.
Czy Kaczyński poświęci Ziobrę dla ratowania PiS? Odpowiada Wiesław Gałązka (specjalista ds.marketingu politycznego) ..."Premier Kaczyński usiłuje udowodnić, że można nawet g... przerobić na różyczkę...".
We wrocławskiej Orbicie SLD poparło "ponadpartyjnego" kandydata na prezydenta. Cimoszewicz wystartował. Konwencja krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej poparła wczoraj starającego się o prezydencki fotel Włodzimierza Cimoszewicza. W iście amerykańskim stylu, w wrocławskiej Orbicie, oficjalnie rozpoczął on swoją kampanię.
"Dziennik" dowiedział się, że na lewicy powstaje nowy projekt polityczny, który ma zastąpić SLD i SdPl. Twarzą tej inicjatywy stanie się Włodzimierz Cimoszewicz. W wywiadzie dla "Dziennika" przyznaje, że projekt mu się podoba i chętnie weźmie w nim udział. Możliwe to będzie już wczesną jesienią.
Po rocznej przerwie, przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w procesie karnym przeciwko Annie Jaruckiej, byłej asystentce Włodzimierza Cimoszewicza, wówczas szefa MSZ. Jest oskarżona o między innymi posługiwanie się sfałszowanym dokumentem, upoważniającym ją do zamiany oświadczenia majątkowego Włodzimierza Cimoszewicza w 2002 roku oraz składanie fałszywych zeznań przed komisją śledczą ds. PKN Orlen.
Były poseł i członek sejmowej komisji śledczej do sprawy PKN Orlen zeznawał w procesie karnym przeciwko Annie Jaruckiej, byłej asystentce Włodzimierza Cimoszewicza, wówczas szefa MSZ. Jest ona oskarżona między innymi o składanie fałszywych zeznań przed komisją śledczą do spraw PKN Orlen.
Były premier Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że nie zamierza kandydować w wyborach prezydenckich. Gość "Sygnałów Dnia" odniósł się do sondażu, opublikowanego wczoraj przez "Gazetę Wyborczą", według którego uzyskałby w wyborach trzeci wynik.
W piątek w Stanach Zjednoczonych spotkają się były prezydent Aleksander Kwaśniewski i były premier Włodzimierz Cimoszewicz - dowiedział się "Dziennik:. Z informacji gazety wynika, że Kwaśniewski chce namawiać Cimoszewicza do startu w czerwcowych eurowyborach.
- Są osoby, które próbują przekonać mnie do startu w wyborach prezydenckich - przyznał w "Magazynie 24 Godziny" senator Włodzimierz Cimoszewicz. Natychmiast jednak zastrzegł: - Nie mam w planach ubiegać się o prezydenturę, bo źle wspominam ostatnią przygodę wyborczą. Cimoszewicz powiedział jedynie, że przy alternatywie rysującej się w następnych wyborach prezydenckich będzie miał kłopot na kogo oddać swój głos i czy w ogóle iść do urny.