W Berlinie kończy się 59. Międzynarodowy Festiwal Filmowy. Tradycyjnie niedziela jest na nim dniem publiczności.
Akcja filmu w reżyserii Claudii Llosa rozgrywa się w małej indiańskiej wiosce w peruwiańskich Andach. Mieszkańcy tego oddalonego od cywilizacji miejsca święta Wielkanocy uznają za niezwykle szczególny czas – „czas bez Boga”.
Agnieszka Gierczak
2007-01-13 16:33, aktualizacja: 2007-01-13 22:29:52
Dwa dni między śmiercią a zmartwychwstaniem Chrystusa są dla peruwiańskich Indian wyjątkowym okresem. Ponieważ Bóg jest martwy, to nic nie widzi. Skoro nic nie widzi, to ludzie mogą robić wszystko, czego pragną ich dusze i grzeszne ciała.