- Dlaczego rząd nie spojrzy na wielkie wydatki związane z przywilejami górniczymi, z KRUS - pytał Balcerowicz sugerując, by oszczędności szukać gdzie indziej niż kieszeń emeryta. - Wydatki na OFE są bezsensowne, bo nic nie dają. Gdyby były w ZUS - nie byłoby wyrwy w ogóle - bronił swej tezy Rostowski. Debata w sprawie OFE skończona, ale odpowiedzi na wiele pytań nadal nie ma.