Dziennik Łódzki
2007-01-18 07:15, aktualizacja: 2007-01-18 07:56:19
Hotelowi goście, pasażerowie taksówek czy kierowcy na stacjach benzynowej mówią, że zapomnieli pieniędzy, obiecują je wkrótce przynieść, zostawiają w zastaw dowody osobiste i... już nie wracają. Potem wyrabiają nowe dokumenty. Rekordziści składają wnioski o dowód nawet 20 razy!
Kilkanaście fałyszywych praw jazdy chcieli wymienić warszawiacy na nowe ważne dokumenty, licząc na zamieszanie związane z kończącym się terminem ważności praw jazdy. Tylko na Pradze Północ urzędnicy na gorącym uczynku przyłapali pięć osób.