Paweł Kaliński
2011-02-27 14:48, aktualizacja: 2011-02-27 15:16:58
"Dostałby pan w dziób za takie pytanie i za czelność, że pan do mnie dzwoni", "Niech pan się ode mnie odpier..." - takimi słowami mecenas Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, zareagował na pytanie dziennikarza o sposób, w jaki wszedł do jednej z pomorskich spółek.
Marcin Dubieniecki Dziennik Bałtycki "niech się pan odpier..." Dubieniecki obraża dziennikarza Dubienieckiemu puściły nerwy