Robert Widera
2011-01-21 09:05, aktualizacja: 2011-01-21 09:05:37
Od tragicznej śmierci 21 osób podczas "Parady Miłośći" w Duisburgu minęło pół roku, a winni są ciągle na wolności.
Dziś o 10 rano pod ratuszem w Duisburgu zebrało się kilkaset osób, aby wyrazić swój żal i złość po tragedii na Love Parade. Winą za śmierć 21 osób obarczają władze miasta i organizatorów imprezy.
"Nasze wysiłki, żeby stworzyć radosną bliskość ludzi została przesłonięta tragedią. Dlatego kończymy Love Parade" - te słowa teraz znajdują się na stronie oficjalnej imprezy, podczas której wczoraj życie straciło 19 osób.
W Duisburgu, w zachodnich Niemczech, otwarty został największy w tym kraju meczet. W odróżnieniu od innych niemieckich miast uroczystościom otwarcia nie towarzyszyły protesty mieszkańców i środowisk prawicowych.