Agnieszka Drążek
2010-07-18 16:10, aktualizacja: 2010-07-18 16:55:14
Zimny mech, dzikie zwierzęta i ten ciągle towarzyszący strach, kiedy na stare lata przychodzi Ci sypiać na leśnej ściółce...
Alicja Nowak
2010-07-07 10:47, aktualizacja: 2010-07-07 17:16:57
Pięć lat temu do mieszkania socjalnego trafiła pani Basia. Dalej było już tylko gorzej: brud, pleśń, w końcu choroba płuc wywołana fatalnymi warunkami bytowymi. Eksmisja do lokalu socjalnego to zawsze dramat, ale czy tragedię muszą pogłębiać oferowane warunki?
Dekret Bieruta zmartwychwstał. Na jego podstawie, najemca otrzymuje eksmisję i jest to zgodne z prawem. Właściciel podnosi czynsz do niebotycznych kwot, bo ma prawo do godziwego zysku, to też jest zgodne z prawem, a gdzie ludzie? W slumsach.
Alicja Nowak
2010-09-11 17:14, aktualizacja: 2010-09-11 17:15:43
I Ty będziesz starym człowiekiem, a pomoc obcych ludzi może okazać jedyną, jakiej doświadczysz.
Piotr Malinowski
2011-05-30 13:57, aktualizacja: 2011-05-30 13:58:03
Przetrwał zabory, nazistowską okupację, okres PR – może nie przetrwać wolnego rynku i polityki włodarzy miasta Krakowa. Antykwariat Krzyżanowski, bo o nim mowa dostał wyrok eksmisji.
W dniu dzisiejszym do klasztoru w Kazimierzu Dolnym wkroczył komornik w asyście 150 policjantów. Byłe siostry betanki zostały wykluczone z Kościoła i poproszone o opuszczenie budynku, w związku z niezastosowaniem się do decyzji władz kościelnych. Betanki nie zaakceptowały decyzji o odwołaniu matki przełożonej i zabarykadowały się w klasztorze.
Lucyna Rozlatowska
2007-10-10 21:36, aktualizacja: 2007-10-11 07:12:08
Byłe betanki nie chcą pozostać w domach rekolekcyjnych, do których zostały przywiezione po eksmisji z klasztoru w Kazimierzu Dolnym, podaje Radio Lublin na swojej stronie internetowej.
Skokiem z okna zagrozili lokatorzy jednego z mieszkań kamienicy w centrum Łodzi. Desperaci mieli być eksmitowani z mieszkania.
Dziennik Łódzki
2007-07-31 11:20, aktualizacja: 2007-07-31 11:20:43
Na podwórko łodzianki Alicji S. wkrótce wjadą buldożery. Kobieta ma pecha. Jej ogródek znalazł się na trasie drogi do fabryki Della. Nikt jednak nie raczył jej poinformować, że straci ziemię. Wszystko w majestacie prawa, bo urzędnicy nie mają takiego obowiązku.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
2006-07-08 08:55, aktualizacja: 2006-07-08 08:55:59
W piątek przechodnie na ulicy Bałuckiego nie wierzyli własnym oczom. Za oknem na trzecim piętrze, na prowizorycznej huśtawce siedział mężczyzna. W ten sposób Marek Siwicki protestował przeciwko eksmisji z mieszkania komunalnego.