Mieszkańcy Pomorza Zachodniego cztery dni nie mieli prądu. Kilka tysięcy ludzi spędziło święta przy świeczkach. Energetykom wreszcie udało się usunąć awarię.
Śląskie służby energetyczne zapowiadają, że przed wieczorem wszyscy odbiorcy będą mieli prąd. Od kilku dni trwa naprawa linii przesyłowych, uszkodzonych przez ostatni atak zimy.
Dostaw energii nie ma teraz około 6 tysięcy gospodarstw - poinformował Ryszard Bryś z Zakładu Energetycznego w Skarżysku- Kamiennej.
Według nieoficjalnych informacji, przyczyną było uszkodzenie linii energetycznej w Ełku. W związku z tym prąd nie docierał m.in. do powiatów mrągowskiego i piskiego. Teraz już - według zapewnień energetyków - dostawy prądu zostały wznowione.
W tej chwili nie ma energii elektrycznej m.in. w miejscowościach w powiatach mrągowskim i piskim - wynika z informacji energetyków. Nie wiadomo co jest przyczyną awarii. Energetycy szacują, że ok. godz. 21 awaria powinna być usunięta.
Strażacy, energetycy i policjanci mają pełne ręce roboty, bo wiejący od dwóch dni halny daje się góralom mocno we znaki.
W Podlaskiem 12 tysięcy odbiorców nie ma prądu. Najwięcej w okolicach należących do Zakładu Sieci - Bielsk Podlaski.
Górnicy i przedstawiciele branży energetycznej będą dziś protestować przed Kancelarią Premiera. Po planowanej na godzinę 16.30 pikiecie chcą przekazać premierowi petycję.
Termin obowiązywania pakietu wygaśnie we wrześniu. Skończy się tym samym ochrona pracowników.
Górnicy, energetycy i stoczniowcy będą protestować przeciwko dyrektywom wprowadzającym tzw. pakiet klimatyczny. Zdaniem związkców, pakiet, który ma przyczynić się do ochrony środowiska, obniży konkurencyjność węgla jako paliwa do produkcji energii.