Łukasz Mic
2011-11-06 22:29, aktualizacja: 2011-11-06 22:29:06
Podczas czwartego i ostatniego dnia święta miłośników literatury nie zabrakło atrakcji i spotkań z autorami. Długie kolejki wielbicieli i łowców autografów ustawiały się przed stoiskami wydawców.
Kraków 15. Targi Książki Targi w Krakowie książki literatura
W ubiegłym tygodniu moja córka Ola miała pasowanie na ucznia. Przeżycie duże – nie tylko dla pierwszoklasistki. Dla jej mamy również. A że moja rodzicielka na wszelkiego rodzaju imprezy szkolne robiła wypieki, to też i ja postanowiłam na ten szczególny dla mojej córeczki dzień przygotować coś słodkiego i zdrowego jednocześnie. Dzieciakom ciasteczka chyba smakowały, bo po południu dostałam puste tace z okruszkami…
Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi! Przekonałam się o tym w mijającym tygodniu, kiedy na greckiej ziemi wspaniale ugościli mnie Zofia i Guy Feaux de la Croix.
Pięknie wyrósł mi na balkonie rozmaryn i to on właśnie zainspirował mnie do przygotowania niedzielnego obiadu. Rozmaryn jest jednym z moich ulubionych ziół – także dlatego, że bardzo łatwo hodować go na balkonie, parapecie czy w ogródku. Do mięs jest wprost idealny, więc postanowiłam zrobić rozmarynowego indyka na słodko – z bakaliami.
Rodzina fajna rzecz. Przekonałam się o tym w mijającym właśnie tygodniu, gdy niespodziewanie dostałam kulinarną przesyłkę od mojej mamy.
Wczoraj zadzwoniła do mnie przyjaciółka Ania z Warszawy z prośbą o przepis na pieczoną paprykę, którą jadła u mnie w ostatnią niedzielę.
Pisałam o grzybach – duszonych w śmietanie, marynowanych i mrożonych. Dziś proponuję grzybki na słodko. A właściwie: grzybkowe ciasteczka – do złudzenia przypominające leśne pierwowzory.
Skończyły się beztroskie wakacje i dobra pogoda na grillowanie. Dlatego też w pierwszą niedzielę września przygotuję pyszną wołowinę z rusztu – specjalnie dla moich przyjaciół. W podkrakowskim Tyńcu (zaledwie 7 km od mojego mieszkania) mają wspaniały dom z ogrodem, w ogrodzie zadaszony grill, więc moja kulinarna wizyta pysznie uprzyjemni niedzielne popołudnie.
Choć zbieram różne rzeczy, jedną kolekcją szczególnie mogę się pochwalić – kulinarnymi przepisami od moich przyjaciół i znajomych, jak też od całkiem obcych mi osób.
Ewa Wachowicz
2007-07-29 15:07, aktualizacja: 2007-07-29 18:44:17
Lato jest nie tylko czasem wakacji dla naszych pociech, ale też porą kompletowania spiżarni na zimę. By połączyć przyjemne z pożytecznym, wybrałam się do moich rodzinnych Klęczan, gdzie córka cieszy się „wolnością i swobodą”, ja natomiast robię przetwory.