Adam Sęczkowski
2010-10-07 08:58, aktualizacja: 2010-10-07 19:17:35
W środę, tuż po godzinie 15, zapłonęły drzewa przy zabytkowej willi L. Kaufmana i A. Aronsona przy zbiegu ul. Żeromskiego i Al. Mickiewicza (dokładnie przy siedzibie banku BNP Paribas Fortis).
Jest ratunek dla belgijsko-holenderskiego banku Fortis - jednej z ofiar amerykańskiego kryzysu. Belgia, Holandia i Luksemburg przejęły część jego aktywów, wartą ponad 11 miliardów euro.
Belgijsko-holenderski bank Fortis, który ma także oddziały w Polsce, zapewnia o swojej wypłacalności. W związku z kryzysem na rynkach finansowych, akcje banku spadają drugi dzień z rzędu, co powoduje, że jest on w centrum zainteresowania europejskich analityków, belgijskich mediów i społeczeństwa.