Stanisław Cybruch
2012-01-06 18:36, aktualizacja: 2012-01-06 20:36:10
Węgry z dnia na dzień spadają gospodarczo w czeluści przepaści. Wartość forinta leci na łeb, przy okazji ciągnie polskiego złotego, oprocentowanie obligacji bije kolejne rekordy, gospodarka węgierska z każdym dniem pogrąża się w stagnacji, a ludzie z trudem znoszą codzienne ciężary.
Polska Węgry dwa bratanki ogień Budapesztu zniszczone nadzieje
Gość dnia
2011-12-13 11:50, aktualizacja: 2011-12-13 11:50:48
O szczycie Rady Europejskiej, kondycji finansowej poszczególnych państw i przyszłości UE rozmawialiśmy z ekonomistą, Markiem Zuberem.
Świat nie zyskuje na wartości realnej, zyskuje tylko na budowaniu wrażenia, że coś jest warte więcej niż faktycznie jest. Podążając tym tropem, ceny rosną nie dlatego, że rzeczy są więcej warte, tylko dlatego, że my bardziej je sobie cenimy.
Masowe i długotrwałe protesty w Hiszpanii, trwające już od 15 maja 2011 r. większość polskojęzycznych mediów raczyła zauważyć z dużym opóźnieniem. Dlaczego jednak protesty w Egipcie czy Tunezji, które relacjonowano z taką pieczołowitością, miałyby nas interesować bardziej niż problemy jednego z większych państw Unii Europejskiej, tak bardzo podobne do naszych?
Dlaczego w Polsce pomimo widocznego przyspieszenia i wzrastającej zamożności całym grupom społecznym żyje się trudniej, a w Irlandii zadłużonej i w recesji życie jest całkiem znośne?
Rafał Rozmus
2009-09-01 09:02, aktualizacja: 2009-09-01 09:04:35
Na stronach „New York Timesa” można znaleźć artykuł chwalący polskie dokonania w czasie kryzysu. Według autora, Polska, jako jedyny kraj regionu, świetnie sobie radzi z globalnym kryzysem ekonomicznym, a polskie miasta przeżywają reemigrację.
Śmieszą mnie wypowiedzi z cyklu, iż euro nas wyciągnie z "...", parafrazując, jest to podobne do żałosnego okrzyku rozpaczy Pana Jana Marii Rokity, "Ratujcie...". Bądźmy poważni.
Polska
2009-01-01 08:02, aktualizacja: 2009-01-01 08:19:53
W 2009 r. wszystko będzie się kręciło wokół kryzysu. Z jego powodu i mniejszych wpływów z podatków koalicja będzie musiała skorygować opracowany przez siebie budżet. Niemal wszyscy ekonomiści przewidują bowiem, że w drugiej połowie 2009 r. osiągniemy dno kryzysu - nasza gospodarka będzie się jeszcze rozwijała, ale raczej w tempie 1-2 proc. niż 3-4, jak przewidują rząd i ekonomiczni optymiści.
Kryzys finansowy już się odbija na kondycji polskiej gospodarki. W tej sytuacji wiele firm zapowiada zwolnienia.
Grzegorz Drzycimski
2007-04-15 09:27, aktualizacja: 2007-04-15 09:27:27
Łeba to piękne miasteczko nad polskim Bałtykiem. Wspaniałe widoki, cudowna przyroda, bezkresne piaszczyste plaże, niesamowite krajobrazy. Dlaczego więc Łeba poza sezonem letnim jest dosłownie zabitą deskami i zaryglowaną na kłódkę dziurą?