Skoro tyle nadziei, ile niewiadomej... pielęgnuję, zabiegam i hołubię ów stan niewiedzy /o kim? o czym?/, beztroskiego niedoinformowania, zdrożnego dyletantyzmu w trosce o zdrowie psychiczne i kondycję fizyczną, co warunkuje poczucie radosnej i błogiej beztroski. Nie myślę, nie dociekam - więc jestem /optymistą/.