Podczas trzydniowego zebrania Konferencji Episkopatu Polski, które rozpoczyna się w piątek w Poznaniu i zakończy w niedzielę w Gnieźnie, polscy biskupi powrócą do tematu Radia Maryja.
Jednym z najważniejszych czynników stanowiących o integracji społeczeństwa (lub grupy) jest stopień wzajemnego zaufania ludzi do siebie. Zastraszeni sobie nie ufają, unikają kontaktów i ograniczają je do minimum.
Pomysłów w tej sprawie było wiele. Począwszy od Macierewicza a skończywszy na ostatnim projekcie PiS. Na ostateczne zakończenie tej sprawy czekamy przecież już 17 lat.
Esbeckie teczki osób publicznych mają być jawne. Za wyjątkiem zawartych w nich danych o życiu seksualnym i zdrowiu. IPN ma też ujawnić listę esbeków i ich informatorów. Sejm szykuje również poszerzenie listy osób objętych lustracją.
ngo.pl
2006-07-24 16:41, aktualizacja: 2006-07-24 16:41:44
Waldemar Pawlak: Nagle wszystkie papiery zgromadzone przez SB uzyskują walor świętej wiarygodności. A jak się komuś to nie podoba, to niech się sądzi latami przed sądem powszechnym.
Marta Szloser
2006-07-25 14:46, aktualizacja: 2006-08-06 07:44:15
Wystawa „Twarze bezpieki” , przez niektórych, uważana jest za współczesną formę egzekucji publicznej, bezkrwawy lincz. Inni cieszą się, że twarze funkcjonariuszy SB i UB są pokazywane publicznie.
Tomasz Sawczuk
2006-07-26 21:48, aktualizacja: 2006-07-26 21:56:43
Jeżeli ktoś był przez ostatnie dwa tygodnie na urlopie, miał niepowtarzalną okazję przegapić wiele doniosłych, zabawnych i żenujących wydarzeń na naszym politycznym podwórku.
Gdańscy prokuratorzy odwiedzili w piątek w warszawskim ratuszu komisarza stolicy i byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Przesłuchiwali go w związku ze śledztwem w sprawie szantażu lustracyjnego Zyty Gilowskiej.
Zyta Gilowska IPN Kazimierz Marcinkiewicz UB współpraca TW lustracja
Dziennik Bałtycki
2006-07-29 14:50, aktualizacja: 2006-07-29 14:50:00
Anna Walentynowicz jako kolejna w ostatnich dniach ujawniła nazwiska agentów bezpieki, którzy na nią donosili. Od półtora tygodnia czytała akta na swój temat w gdańskim oddziale IPN.
Bez wiedzy Zyty Gilowskiej mąż jej koleżanki, Witold Wieczorek, zarejestrował ją jako tajnego współpracownika o pseudonimie „Beata” - wynika z zeznań tego agenta.