"Dziennik" pisze, komentując odrzucenie przez Irlandczyków Traktatu Lizbońskiego, że przed Unią Europejską są teraz trzy scenariusze: zmusić Irlandię do ponownego referendum, napisać nowy traktat, albo zostać przy obowiązujących zasadach działania Unii.
W Wielkiej Brytanii rząd Partii Pracy przyjął wynik irlandzkiego referendum jakby się nic nie stało. Inne partie wyrażają mieszane uczucia.
Irlandczycy odrzucili w referendum Traktat Lizboński. Znane są już oficjalne rezultaty głosowania. 53,4 procent obywateli nie chce ratyfikacji dokumentu, za było 46,7.
Wydaje się prawie prawne, że w Irlandii zwyciężyli przeciwnicy ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Wskazują na to częściowe wyniki przeprowadzonego wczoraj referendum.
Pierwsze wyniki wskazują, że we wczorajszym referendum w Irlandii zwyciężyli przeciwnicy ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Na Zielonej Wyspie trwa liczenie głosów oddanych we wczorajszym głosowaniu.
Frekwencja w irlandzkim referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego wciąż niska do godz. 19 zagłosowała zaledwie jedna piąta obywateli. Późnym wieczorem spodziewana jest poprawa, bo wielu Irlandczyków zdecydowało się zagłosować po skończonej pracy. Referendum potrwa do 23.00 czasu polskiego.
Zwolennicy i przeciwnicy Traktatu Lizbońskiego w Irlandii mobilizują siły przed jutrzejszym referendum. To jedyny kraj Unii, który zdecydował się na ratyfikację dokumentu w powszechnym głosowaniu, bo wymaga tego konstytucja. W pozostałych państwach Traktat jest przyjmowany przez parlamenty.
Irlandzki tygodnik „Sunday Business Post” opublikował najnowsze badania sondażowe, dotyczące poparcia Irlandczyków dla Traktatu z Lizbony. Irlandia to jedyny kraj Unii, w którym istnieje konstytucyjny wymóg ratyfikacji poprzez referendum.
W Irlandii rośnie liczba zwolenników przyjęcia Traktatu Lizbońskiego.
Zastój w budownictwie oraz mnożące się chuligańskie ataki skłaniają Polaków do wyjazdu z Irlandii - pisze tygodnik "Observer". Część naszych rodaków wraca do kraju, inni szukają pracy w Anglii lub Norwegii.